PSG przed hitem z Liverpoolem bez ważnego zawodnika
Luis Enrique postawił sprawę jasno – Paris Saint-Germain musi radzić sobie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Liverpoolem bez Bradleya Barcoli. Trener Paryżan zdradził powody absencji ofensywnego gracza tuż przed prestiżowym starciem. Powrót po kontuzji i rosnące zainteresowanie ze strony The Reds dodatkowo podkręcają atmosferę wokół tego spotkania.
Paris Saint-Germain rusza do boju z Liverpoolem w środowy wieczór, jednak na boisku zabraknie Bradleya Barcoli. Jak zdradził Luis Enrique na oficjalnej konferencji, skrzydłowy nie będzie mógł zagrać, choć próbował wracać do treningów po kontuzji kostki.
Szkoleniowiec PSG przyznał, że Barcola częściowo brał udział w poniedziałkowych zajęciach, a we wtorek trenował już z pełną drużyną. To jednak nie wystarczyło, by uznać zawodnika za gotowego do rozegrania tak ważnego meczu. Trener zaznaczył: „Bradley Barcola wciąż dochodzi do siebie i jutro nie zagra. Częściowo uczestniczył w poniedziałkowym treningu, a dzisiaj w pełni trenował z drużyną, ale nadal musi wrócić do szczytowej formy. Staramy się stworzyć odpowiednie warunki dla wszystkich zawodników i to od Barcoli zależy, czy jest gotowy” – przekazano za „L’Equipe”.
Zawodnik PSG ucierpiał w kluczowym momencie – doznał kontuzji kostki podczas rewanżowego spotkania z Chelsea FC w poprzedniej rundzie. Francuzi nie pozostawili wtedy złudzeń, wygrywając z Anglikami aż 3:0. Brak Barcoli może wprowadzić nieco nerwowości do szatni Paryżan, zwłaszcza że jego statystyki robią wrażenie.
Do ekipy z Parc des Princes 23-letni skrzydłowy dołączył w sierpniu zeszłego roku, a na koncie ma już 38 występów dla PSG, w których zdobył 12 bramek i zaliczył 6 asyst. Ostatnio Francuz był obecny na ustach dziennikarzy nie tylko z powodu formy – nie brakuje plotek o możliwym transferze właśnie do... Liverpoolu. „The Reds” mają ponoć ochotę latem sięgnąć po ofensywne wzmocnienie.