FC Barcelona nokautuje Newcastle – Lewandowski wraca do formy w Lidze Mistrzów – StolicaSportu.pl

Barcelona rozbija Newcastle. Dublet i przełamanie Lewandowskiego!

Robert Lewandowski
fot. Sven Mandel (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maro
18 marca 2026 20:44
3 minuty czytania

Aż 9 goli zobaczyli kibice na Camp Nou, Robert Lewandowski – po dłuższej serii bez gola– w końcu się przełamał, strzelając dwa razy. Drużyna Hansiego Flicka nie dała szans rywalom i po efektownej drugiej połowie pewnie zameldowała się w ćwierćfinale rozgrywek.

FC Barcelona miała do odrobienia tylko remis po pierwszym starciu w Anglii, gdzie padł wynik 1:1. Gospodarze tamtego meczu objęli prowadzenie na kilka minut przed końcem, ale Blaugrana wyrównała dopiero po rzucie karnym podyktowanym w doliczonym czasie gry. Camp Nou – już w rewanżu – było miejscem, gdzie musiał zapaść ostateczny werdykt, a Robert Lewandowski wracał do podstawowej jedenastki w poszukiwaniu przełamania strzeleckiej niemocy.

Spotkanie rozpoczęło się dynamicznie. Już w 6. minucie Raphinha wykończył składną akcję Barcelony po dośrodkowaniu Fermina Lopeza, ustalając szybkie prowadzenie swojego zespołu. Newcastle błyskawicznie odpowiedziało – w 15. minucie Anthony Elanga wykorzystał podanie od Lewisa Halla, pokonując z bliska Joana Garcię, który nie najlepiej odnaleźł się w tej sytuacji pod własną bramką.

Od tej pory tempo nie spadało. Po trzech minutach znów prowadziła Barca – Marc Bernal dołożył nogę po dośrodkowaniu Gerarda Martina i z najbliższej odległości nie dał szansi Aaronowi Ramsdale’owi. Mimo tego Elanga jeszcze przed trzydziestą minutą skompletował dublet, doprowadzając do remisu gości 2:2 po błyskawicznym kontrataku Newcastle. Gdy wydawało się, że ta połowa już niczym nie zaskoczy, sędzia – po analizie VAR – podyktował rzut karny dla Barcelony po faulu Kierana Trippiera na Raphinhi. Lamine Yamal podszedł do piłki i po chwili gospodarze znów prowadzili, a do przerwy było już 3:2.

Po zmianie stron gospodarze przejęli pełną kontrolę. Fermin Lopez podwyższył prowadzenie, skutecznie wykańczając prostopadłe podanie Raphinhi. Na to wszystko czekali fanatycy Blaugrany – w 56. minucie długo wyczekiwany gol Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik świetnie odnalazł się po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i głową posłał piłkę tuż przy słupku, czym przerwał swoją strzelecką ciszę.

Nie minęło wiele czasu, a Lewandowski znów miał powód do radości. Po godzinie gry Lamine Yamal obsłużył go precyzyjnym podaniem – „Lewy” w sytuacji sam na sam pokonał Ramsdale’a, wyraźnie odczuwając ulgę po powrocie do skuteczności. W 66. minucie Benzema opuścił boisko, ustępując miejsca Ferranowi Torresowi.

Goście z Anglii tego wieczoru wyraźnie nie mogli znaleźć sposobu na rozpędzoną Barcelonę. Kolejny cios padł w 72. minucie, kiedy Jacob Ramsey przypadkowo oddał piłkę Raphinhii we własnym polu karnym, a ten bez większego problemu wykończył akcję golem na 7:2.

W końcówce doszło do zmiany między słupkami – kontuzjowanego Joana Garcię zastąpił Wojciech Szczęsny, meldując się na murawie w 82. minucie. Był to pierwszy mecz polskiego bramkarza od listopada.

FC Barcelona – Newcastle United 7:2 (3:2)
1:0 Raphinha 6
1:1 Anthony Elanga 15
2:1 Marc Bernal 18
2:2 Anthony Elanga 28
3:2 Lamine Yamal 45+7-k
4:2 Fermin Lopez 51
5:2 Robert Lewandowski 56
6:2 Robert Lewandowski 61
7:2 Raphinha 72

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie