Tottenham walczy, Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów 2025/26 – StolicaSportu.pl

Atletico w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, ale Tottenham ostro walczył

Diego Simeone
fot. Anton Zajcew (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Eryk
18 marca 2026 22:57
2 minuty czytania

Wieczór pełen emocji na londyńskim Tottenham Hotspur Stadium: gospodarze odrabiają część strat, ale to Atletico Madryt – dzięki wysokiej zaliczce z pierwszego meczu – może cieszyć się z awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Podopieczni Diego Simeone nie dali sobie wydrzeć premiowanego miejsca, chociaż Tottenham do końca nie rezygnował z prób odwrócenia losów dwumeczu.

Londyński zespół od początku narzucił wysokie tempo. Już w 6. minucie Ademola Lookman zagościł pod polem karnym rywala i posłał piłkę do siatki. Radość była przedwczesna: spalony nie pozostawił wątpliwości. Chwilę później gospodarze przejęli inicjatywę – duet Mathys Tel i Xavi Simons napędzał grę Tottenhamu. To właśnie po świetnym dośrodkowaniu Tela w 30. minucie, Randal Kolo Muani głową otworzył wynik.

Mimo kilku kolejnych okazji – w tym dwóch groźnych strzałów Tela, które zatrzymał czujny Juan Musso – pierwsza połowa skończyła się skromnym prowadzeniem dla Kogutów.

Po przerwie ekipa Diego Simeone pokazała, dlaczego od lat należy do europejskiej czołówki. Już na początku drugiej części spotkania błyskotliwa kontra gości zakończyła się wyrównaniem: Lookman obsłużył Juliana Alvareza, a ten wykończył akcję kapitalnym strzałem pod poprzeczkę z 15 metrów. 

Tottenham nie zamierzał się poddawać. Zaledwie pięć minut później stadion eksplodował po raz drugi – tym razem Xavi Simons wykorzystał przytomne podanie od młodego Archiego Graya i gospodarze znowu prowadzili.

Wymiana ciosów trwała. W 75. minucie precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego Juliana Alvareza znalazło głowę Davida Hancko, który doprowadził do remisu. Chwilę później Alvarez mógł przesądzić losy rywalizacji, ale w pojedynku sam na sam lepszy okazał się Guglielmo Vicario.

Tymczasem drużyna z Londynu jeszcze próbowała rzucić się do ataku. W końcówce meczu Xavi Simons został sfaulowany we własnym polu karnym przez Jose Marię Gimeneza. Holender sam poprowadził piłkę na jedenasty metr i pewnie pokonał Musso, ustalając wynik na 3:2 i po raz drugi tego wieczoru wpisując się na listę strzelców.

1/8 finału Ligi Mistrzów - rewanż (pierwszy mecz 2:5) 
Tottenham Hotspur – Atletico Madryt 3:2 (1:0)
1:0 Randal Kolo Muani 30
1:1 Julian Alvarez 47
2:1 Xavi Simons 52
2:2 David Hancko 75
3:2 Xavi Simons 90-karny

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie