Rafał Augustyniak bohaterem Legii! Dwa gole w meczu z Szachtarem
Już w 16. minucie Rafał Augustyniak huknął niczym z armaty i wyprowadził Legię Warszawa na prowadzenie w meczu z Szachtarem Donieck. Po burzliwej końcówce, to właśnie jego drugi gol dał Wojskowym upragnione zwycięstwo. Wojskowi wreszcie przełamali fatalną passę i wygrali 2:1 w drugim spotkaniu fazy ligowej Ligi Konferencji.
Legia Warszawa w efektownym stylu przerwała serię trzech porażek, wygrywając 2:1 z Szachtarem Donieck w drugiej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. Głównym architektem sukcesu został Rafał Augustyniak, który popisał się dwiema kapitalnymi bramkami.
Początek spotkania nie zwiastował wielkich emocji – przeważały zachowawcze zagrania, a oba zespoły wyraźnie badały się nawzajem, próbując złapać odpowiedni rytm. To wszystko zmieniło się błyskawicznie w 16. minucie, gdy Augustyniak przechwycił piłkę przed polem karnym gospodarzy i huknął z dystansu, posyłając piłkę do siatki Szachtara w stylu, który można określić tylko jednym słowem – majstersztyk.
Gol obudził gospodarzy, jednak Legia dobrze zorganizowała defensywę, nie pozwalając rywalom na stworzenie groźniejszych sytuacji pod bramką Kacpra Tobiasza. Ukraińcy nie wykorzystali kilku szans, ale Wojskowi konsekwentnie rozbijali ataki, wychodząc zwycięsko z pojedynków pod własnym polem karnym. Na przerwę legioniści schodzili z nadrzędnym celem – utrzymać prowadzenie.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ dużej zmianie. Szachtar przejął inicjatywę, mocniej naciskając na defensywę Wojskowych. Legię przed stratą gola kilkukrotnie ratował chłodny spokój obrońców, choć nerwowych momentów nie brakowało. W 61. minucie Luca Meirelles wygrał pojedynek w powietrzu z Kamilem Piątkowskim i precyzyjnym strzałem pokonał Tobiasza, co dodało animuszu gospodarzom.
Kolejne fragmenty meczu przyniosły więcej ofensywnych zapędów ze strony drużyny z Doniecka. Ataki Ukraińców były groźniejsze, różnice w technice i tempie dawały się odczuć, a Legii chwilami brakowało tchu. Scenariusz meczu nakazywał myśleć, że kolejne bramki padną dla Szachtara, jednak to Wojskowi ponownie wypłynęli na szerokie wody.
Końcowa faza spotkania to popis odwagi Legii. Duży udział miał rezerwowy Jakub Żewłakow, który nie bał się podejmować ryzyka i szukał gry jeden na jeden. To właśnie dzięki jego odważnemu wejściu padł decydujący rzut wolny dla gości. Piłkę ustawił Augustyniak i posłał do bramki strzał, po którym wybuchła fala radości zarówno na murawie, jak i w sektorze z kibicami Legii. Chwilę później sędzia zakończył mecz, a bohaterem wieczoru okrzyknięto Augustyniaka.