Kontuzja gwiazdy Fiorentiny. Nie zagra z Rakowem!
Fiorentina stoi przed ważnym meczem Ligi Konferencji UEFA, ale musi radzić sobie bez Moise Keana. Włoski napastnik, który zdobył dziewięć goli i zaliczył cztery asysty w tym sezonie, nie zagra z Rakowem Częstochowa z powodu problemów zdrowotnych. „La Gazzetta dello Sport” podkreśla, że kontuzja piszczela wyeliminowała go z kadry na najbliższe spotkania. Czy to szansa dla polskiego zespołu?
Nastroje we Fiorentinie przed pojedynkiem Ligi Konferencji UEFA z Rakowem Częstochowa są dalekie od sielankowych. Szkoleniowcy muszą przeorganizować linię ataku za sprawą nieobecności Moise Keana, który miał być jednym z najgroźniejszych rywali dla polskiej defensywy.
Według La Gazzetta dello Sport, Włoch do ostatnich chwil walczył z bólem piszczela, starając się załapać do składu na ligową konfrontację z Parmą. Ostatecznie jednak piłkarz "nie usiadł nawet na ławce rezerwowych, a mecz oglądał z trybun". Lekarze i sztab szkoleniowy monitorują sytuację Keana każdego dnia, lecz jak donosi cytowane źródło, "będzie oceniany dzień po dniu" i na nadchodzące spotkanie Ligi Konferencji UEFA nie będzie gotowy.
Dla Fiorentiny strata tego snajpera to poważny cios. Kean w obecnych rozgrywkach na wszystkich frontach wbił już dziewięć bramek i miał cztery asysty, a jego forma dawała zespołowi solidny komfort w ofensywie. Raków może więc liczyć na dużo szczęścia, bo zmagając się z kłopotami kadrowymi włoskiego klubu, nadzieje na awans w dwumeczu wyraźnie rosną.
W klubie z Florencji trwają także zabiegi, by na boisko wrócił Manor Solomon. Izraelczyk trenuje bardzo intensywnie na obiektach Viola Park i – jak mówią plany Fiorentiny – powinien być do dyspozycji trenera po przerwie na mecze reprezentacji. Sam Solomon wierzy natomiast, że rehabilitacja zakończy się szybciej.
Pierwsze spotkanie między Fiorentiną a Rakowem rozpocznie się w czwartek o 21:00. Tydzień później, 19 marca, zaplanowany jest rewanż w Sosnowcu.