Crystal Palace wygrywa Ligę Konferencji! Wystarczył jeden gol
Jeden gol wystarczył, by Crystal Palace zapisał się w historii klubu – londyńczycy po zaciętym i najeżonym faulami meczu okazali się lepsi od Rayo Vallecano w finale Ligi Konferencji UEFA. Jean-Philippe Mateta został bohaterem wieczoru w Lipsku, a Anglicy dołączają do Aston Villi, zapewniając Premier League kolejny triumf w tej edycji europejskich rozgrywek. Gorąco na boisku, jeszcze goręcej na trybunach, a sędzia Maurizio Mariani zmuszony był często sięgać po kartki, temperując zapał obu ekip.
Crystal Palace napisało nowy rozdział w swojej historii i to dość nieoczekiwanie, bo przecież do finału Ligi Konferencji UEFA w Lipsku Londyńczycy nie przystępowali jako faworyci. Po drodze wyeliminowali Szachtar Donieck na obcym terenie w Krakowie, a ostatnim rywalem okazało się Rayo Vallecano, które samo dobrze poznało polską ziemię, tocząc wyjazdowy bój z Jagiellonią Białystok. Obie ekipy nie mogą się pochwalić spektakularnym dorobkiem w krajowych ligach – Palace to piętnasta drużyna Premier League, z kolei ekipa z przedmieść Madrytu finiszowała ósma w La Lidze.
Od pierwszych minut spotkanie nie zachwycało – więcej było twardej walki niż finezyjnej gry, a kartki zaczęły się mnożyć już po 20 minutach, kiedy Pathe Ciss i Isi Palazon zostali napomnieni przez włoskiego arbitra, Maurizio Marianiego. Zawodnicy obu drużyn woleli zatrzymywać rywali faulami niż próbować rozklepać defensywę oponenta, więc Dean Henderson i Augusto Batalla mogli pozwolić sobie na spokojny początek zarówno między słupkami, jak i w rozegraniu od tyłu.
W 35. minucie doszło do przerwy z powodu problemów zdrowotnych jednego z hiszpańskich kibiców – w tym czasie Batalla był bardziej skupiony na zgłaszaniu sytuacji sędziemu niż na obronie, bo realnych zagrożeń pod własną bramką zwyczajnie nie było. Doliczony czas pierwszej połowy przyniósł odrobinę emocji, gdy Tyrick Mitchell znalazł się w dobrej pozycji po dośrodkowaniu – sprawy nie udało się jednak dopiąć na ostatnim metrze. Wciąż bez celnego strzału, więc w szatni mógłby panować niedosyt.
Po przerwie tempo nieco wzrosło – w końcu coś zaczęło się dziać. Piłkarze Crystal Palace ruszyli z animuszem, a pierwsze celne uderzenie oddał Adam Wharton. Co prawda Batalla zdołał odbić piłkę, ale ta spadła prosto pod nogi Jeana-Philippe'a Matety, który nie zwykł marnować takich okazji. 51. minuta, 1:0, a Anglicy mogli już snuć marzenia o podniesieniu pucharu.
Po golu obraz gry się odmienił – Rayo Vallecano zaczęło grać odważniej, a Yeremy Pino miał pecha, trafiając w oba słupki bramki Hendersona w jednej akcji. Mateta ruszył za ciosem, ale tym razem przestrzelił. Sytuacje szły łeb w łeb, lecz skuteczność zagrała na korzyść Palace. Hiszpanie rzucili na boisko świeżych zawodników, próbując jeszcze cokolwiek zmienić, lecz tego wieczoru golkiper Palace nie miał sobie nic do zarzucenia.
W końcówce spotkania obie strony grały bardziej nerwowo niż składnie. Żółtych kartek nie brakowało, w tym aż sześciu napomnianych zawodników Rayo. Sędzia musiał być czujny do ostatniego gwizdka, by mecz nie wymknął się spod kontroli.
Nie było efektownego strzelania, zabrakło fajerwerków – ale kibice Crystal Palace mogli wznieść ręce w geście triumfu. Londyńczycy sięgnęli po pierwszy w historii klubu europejski puchar. Teraz oczy fanów zwrócą się na finał Ligi Mistrzów, gdzie Arsenal FC stanie naprzeciw Paris Saint-Germain.
Crystal Palace – Rayo Vallecano 1:0 (0:0)
1:0 Jean-Philippe Mateta 51
TRIUMFATORZY LIGI KONFERENCJI
2021/22 AS ROMA (Włochy)
2022/23 WEST HAM UNITED (Anglia)
2023/24 OLYMPIAKOS PIREUS (Grecja)
2024/25 CHELSEA (Anglia)
2025/26 CRYSTAL PALACE (Anglia)