Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Skorupski przeciwko Ziółkowskiemu
Losowanie w szwajcarskim Nyonie przyniosło nie tylko mocne zestawienia, ale i polskie akcenty. Najwięcej emocji już teraz budzi pojedynek dwóch włoskich zespołów – Bologna kontra AS Roma. FC Porto z Jakubem Kiwiorem, Janem Bednarkiem i bez Oskara Pietuszewskiego trafiło na mocno grający VfB Stuttgart. Polscy kibice nie mają powodu do narzekań – kilku rodaków zobaczymy w różnych klubach, a terminarz zapowiada się imponująco.
W piątkowe południe w szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary 1/8 finału Ligi Europy. Los zdecydował, że na tym etapie rozgrywek dojdzie do kilku elektryzujących starć, w tym wewnątrzwłoskiej rywalizacji między Bologną a AS Roma. To właśnie ten dwumecz już teraz napędza dyskusje wśród kibiców z całego kontynentu.
Układ losowania w tej fazie był jasny: do ośmiu najlepszych drużyn po fazie ligowej (Olympique Lyon, Aston Villa, FC Midtjylland, Real Betis, FC Porto, SC Braga, SC Freiburg oraz AS Roma) dołączyły ekipy wyłonione w 1/16 finału. I faktycznie – rywale nie są przypadkowi, a pary budzą sporo sportowej ciekawości.
Najciekawsze zestawienia? Na pierwszy plan wysuwa się pojedynek dwóch mocnych ekip z Serie A: Bologna podejmie AS Romę. Ciekawie wygląda też konfrontacja FC Porto, gdzie coraz częściej pojawiają się polskie nazwiska (Bednarek, Kiwior), z VfB Stuttgart. Warto odnotować, że Oskar Pietuszewski nie został zgłoszony do tych rozgrywek. Mocno obsadzona Aston Villa zawalczy o awans z LOSC Lille – Matty Cash z pewnością będzie obserwowany przez polskich fanów. W Bologni znów można liczyć na Łukasza Skorupskiego, a serca kibiców Panathinaikosu będą bić mocniej dzięki obecności Karola Świderskiego.
Pary 1/8 finału Ligi Europy:
- KRC Genk – SC Freiburg
- Bologna FC – AS Roma
- Ferencvarosi TC – SC Braga
- VfB Stuttgart – FC Porto
- Panathinaikos – Real Betis
- Nottingham Forest – FC Midtjylland
- Celta Vigo – Olympique Lyon
- LOSC Lille – Aston Villa
Mecze 1/8 finału odbędą się w dniach 12–19 marca. Na tym etapie margines błędu jest już minimalny, a każdy pojedynek może okazać się decydujący dla końcowego układu całych rozgrywek. Nie zabraknie reprezentantów Polski, którzy mogą jeszcze pokazać się z dobrej strony na europejskiej scenie.