Ziółkowski po pierwszym golu dla Romy: „ Zostawiliśmy na boisku serce”
Niespodziewany bohater w barwach Romy! Jan Ziolkowski nie tylko przerywa impas golowy, ale zapewnia rzymskiemu klubowi bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Europy. Polak tuż po spotkaniu nie krył emocji i w kilku słowach podsumował zarówno swoje trafienie, jak i walkę zespołu w wyczerpującym pojedynku z Panathinaikosem. Ziolkowski zdradził kulisy zdobytej bramki oraz podkreślił determinację drużyny, która mimo osłabienia zachowała zimną krew w kluczowych minutach spotkania.
AS Roma wywalczyła remis 1:1 w gorącym Atenach, co pozwoliło jej bezpiecznie awansować do 1/8 finału Ligi Europy, omijając dodatkowe mecze barażowe. Jan Ziolkowski – dotychczas niezbyt medialny defensor, tym razem stał się centralną postacią wieczoru, a jego trafienie na wagę remisu ustawiło końcówkę fazy grupowej.
Zawodnik rzymskiej ekipy nie krył radości tuż po końcowym gwizdku, relacjonując całe wydarzenie dla Sky Sport. W krótkim komentarzu po meczu przyznał: „Jestem niezwykle szczęśliwy z tego pierwszego gola. Mam nadzieję, że to dopiero początek, a nie ostatnie trafienie. Miałem okazje w pierwszej połowie, ale je zmarnowałem”.
Ziolkowski nie zatrzymał się na laurkach pod swoim adresem i opisał też, jak padł jego premierowy gol: „Dużo pracuję z trenerami nad grą głową i dzisiaj przyniosło to efekt. Idealne dośrodkowanie, znalazłem się tam, gdzie trzeba, i udało się zamienić to na bramkę” – tłumaczył polski obrońca, zwracając uwagę na ciężką pracę na treningach.
Oceniając samo spotkanie, Ziolkowski nie ukrywał, że to nie był idealny występ Romy. Po meczu podkreślił walkę zespołu, który przez część gry musiał radzić sobie w dziesiątkę:
„Dziś nie pokazaliśmy najlepszego futbolu, walczyliśmy do samego końca, nawet gdy mieliśmy jednego zawodnika mniej. Zostawiliśmy na boisku serce, kibice naprawdę mogą być zadowoleni”