Legenda Tottenhamu Martin Chivers nie żyje.
Tottenham opłakuje stratę jednego ze swoich największych piłkarzy. Martin Chivers, napastnik, który przez lata decydował o sile ofensywy londyńskiego zespołu, zmarł w wieku 80 lat. Strzelił dla Spurs aż 174 gole w 367 meczach i pozostaje na piątym miejscu w klubowej klasyfikacji wszech czasów. Jego popisy zakończyły się na długo przed erą Harry'ego Kane'a, lecz dla wielu kibiców Chivers pozostaje niezrównaną legendą. Klub odda mu hołd podczas spotkania z Bournemouth, a czarne opaski na ramionach piłkarzy będą widocznym symbolem żałoby.
Martin Chivers, jedna z najjaśniejszych postaci w historii Tottenhamu, zmarł w wieku 80 lat. Odejście piłkarza, którego nazwisko do dziś wywołuje emocje na trybunach White Hart Lane, pogrążyło klub w żałobie.
W barwach londyńskiego zespołu Chivers wpakował 174 bramki w 367 występach, co na stałe zapewniło mu miejsce w czołówce klubowych strzelców. Do dziś tylko czterech zawodników – Harry Kane, Jimmy Greaves, Bobby Smith i Son Heung-min – wyprzedza go w tym prestiżowym zestawieniu.
Przygoda Chiversa z futbolem zawodowym zaczęła się w Southampton, lecz to dopiero transfer do Spurs za rekordowe jak na 1968 rok 125 tysięcy funtów otworzył mu drzwi do angielskiej ekstraklasy. Jego umiejętność znajdowania drogi do siatki przeciwnika przyniosła mu nie tylko status gwiazdy, ale i miejsce w reprezentacji Anglii.
Między 1971 a 1973 rokiem Chivers zakładał koszulkę narodową 24 razy, zdobywając 13 bramek. Praktycznie co drugi mecz trafiał do siatki, a mimo tego nigdy nie zagrał z Anglią na wielkiej imprezie międzynarodowej.
Po zakończeniu przygody w Tottenhamie napastnik bronił barw takich drużyn jak Servette, Norwich, Brighton, Dorchester Town czy Vard Haugesund. Ostatni rozdział piłkarskiej kariery napisał w 1983 roku po krótkim występie w Barnet.
Tottenham, informując o odejściu legendy, zapowiedział, że piłkarze Thomasa Franka wystąpią w czarnych opaskach, by uczcić pamięć Chiversa podczas nadchodzącego meczu z Bournemouth. W oficjalnym komunikacie podkreślono: „Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci naszego legendarnego byłego napastnika, Martina Chiversa.”
Z całego serca składamy wyrazy współczucia rodzinie, przyjaciołom i dawnym kolegom z drużyny Martina w tym niezwykle trudnym czasie. Nasi zawodnicy założą czarne opaski podczas dzisiejszego meczu z Bournemouth. Spoczywaj w pokoju, Martin. Jesteś jednym z największych w historii klubu.
Martin Chivers dołożył też solidną cegłę do klubowej gabloty – jego bramki przyczyniły się do zdobycia przez Tottenham czterech trofeów: dwóch Pucharów Ligi Angielskiej, Pucharu Anglo-Włoskiego oraz triumfu w Pucharze UEFA w 1972 roku.
Dla londyńskich kibiców Martin Chivers pozostanie synonimem skuteczności i ofensywnej klasy, o której obecni piłkarze Tottenhamu będą jeszcze długo słyszeć w klubowych murach.