Bright Ede chwalony za debiut w La Liga
Deportivo La Coruña zremisowało 1:1 z Elche, ale to występ 20-letniego polskiego stopera zdominował powojenne analizy hiszpańskich mediów. Bright Ede dostał najwyższą notę w drużynie i komplementy, jakich rzadko doczekuje się debiutant.
Deportivo La Coruña rozegrało poniedziałkowy mecz z Elche, kończąc spotkanie remisem 1:1. To jednak nie wynik przyciągnął największą uwagę hiszpańskich komentatorów, lecz występ Brighta Ede. Polski stoper zadebiutował w La Liga i zrobił to w sposób, który trudno zignorować.
Ede rozegrał pełne 90 minut. Dziennikarze El Desmarque uznali go za jeden z najsilniejszych punktów drużyny w tym spotkaniu, przyznając mu notę 7 w dziesięciostopniowej skali. To wyróżnienie, na które w debiucie nie może liczyć wielu obrońców. Pozostałe hiszpańskie redakcje oceniły go na 6/10, co i tak stanowi solidny wynik jak na pierwsze kroki na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej.
Szczególne wrażenie zrobiła wszechstronność Polaka. Według El Desmarque Ede często przesuwał się w boczne sektory boiska, ustawiając się szeroko, by zabezpieczać przestrzeń za plecami lewego obrońcy Qagliaty. Bronił przez wyprzedzanie, a jednocześnie potrafił odgrywać rolę rozgrywającego pierwszą piłkę przy budowaniu akcji od tyłu.
Portal lavozdegalicia.es zwrócił uwagę na moment, który już w trakcie meczu zyskał uznanie trybun. Ede zdecydował się na odważny rajd z piłką przy nodze, przełamując linie rywala. To zachowanie, które u młodego stopera w debiutanckim meczu budzi szacunek. Po Polaku nie było widać, żeby różnica poziomów między jego wcześniejszymi rozgrywkami a La Liga stanowiła jakiekolwiek obciążenie.
Redakcja dxtcampeon.com posunęła się jeszcze dalej w pochwałach, pisząc wprost o „znakomitym debiucie młodego polskiego stopera”. Podkreślono jego agresywność i zdecydowanie w pojedynkach, ale też coś, co u 20-latka rzadko rzuca się w oczy od pierwszego meczu: korygowanie ustawienia kolegów i asekuracja w sytuacjach, w których inni debiutanci zwykle reagują z opóźnieniem.