Afrykańskie federacje mogą nie poprzeć Infantino. Tajne głosowanie zmieni sytuację

Afrykańskie federacje mogą nie poprzeć Infantino. „L'Equipe” ujawnia kulisy

Gianni Infantino
fot. Wikimedia
Domyślna grafika
Maro
18 sierpnia 2026 11:00
2 minuty czytania

Oficjalne deklaracje wsparcia ze strony Afryki mogą nie mieć pokrycia w tajnym głosowaniu. Były członek Rady FIFA twierdzi, że co najmniej połowa federacji kontynentu jest przeciwna prezydentowi FIFA.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Pozycja Gianniego Infantino jako prezydenta FIFA nie jest tak stabilna, jak mogłyby sugerować publiczne deklaracje poparcia. Francuski dziennik „L'Equipe” dotarł do informacji wskazujących, że wśród afrykańskich federacji narasta cichy opór wobec obecnego szefa światowej piłki.

Afryka dysponuje 54 federacjami stowarzyszonymi w FIFA i łącznie 55 głosami, co czyni ją największym blokiem wyborczym. Jeszcze niedawno Patrice Motsepe, prezydent Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), publicznie potwierdzał instytucjonalne wsparcie dla Infantino. Za kulisami sytuacja wygląda jednak inaczej.

„Moje wrażenie jest takie, że co najmniej połowa federacji jest przeciw Infantino. Jest stanowisko oficjalne, ale za kulisami widać opór. W tajnym głosowaniu nawet połowa nie poszłaby dziś za linią oficjalną” — powiedział Constant Omari, były szef federacji kongijskiej i były członek Rady FIFA.

Krytyczny wobec Infantino blok budują głównie federacje anglojęzyczne. Zarzuty dotyczą nadmiernej koncentracji władzy, kontrowersji sędziowskich — w tym decyzji związanych z arbitrem Omarem Artanem podczas mundialu — oraz nieudanej próby sprzedaży części praw do mistrzostw świata prywatnej spółce.

Infantino zachowuje jednak poparcie części kontynentu. Silnym sprzymierzeńcem ma pozostawać Maroko i Fouzi Lekjaa. Według doniesień „L'Equipe” Rabat zabiega o organizację finału MŚ 2030 kosztem Hiszpanii, oferując w zamian jednoznaczne poparcie dla obecnego prezydenta FIFA. Wśród sojuszników wymieniane są też Egipt i Mauretania.

Dodatkowe napięcia generuje relacja między Veronem Mosengo-Ombą a Motsepe. Mosengo-Omba, prezydent federacji Demokratycznej Republiki Konga i wieloletni znajomy Infantino ze studiów we Fryburgu, pełnił wcześniej funkcję sekretarza generalnego CAF.

Problemy Infantino wykraczają poza Afrykę. Po finale Superpucharu Europy w Salzburgu miało wybrzmieć, że UEFA rozważa wniosek o wotum nieufności wobec prezydenta FIFA, jeśli ten nie ustąpi w nadchodzących miesiącach. Obok Aleksandra Ceferina w tym obozie ma stać Europejskie Stowarzyszenie Klubów z Nasserem al-Khelaifim na czele. Celem jest pozyskanie wsparcia konfederacji azjatyckiej (AFC) i północnoamerykańskiej (CONCACAF).

Źródła: L'Equipe, Constant Omari

Wybrane dla Ciebie