Real Madryt z problemami przed starciem z Gironą: Asencio wypada z powodu wirusa
Cały Madryt trzyma teraz kciuki, bo tuż przed kluczowym meczem z Gironą trener Xabi Alonso musi sobie radzić bez Raula Asencio – piłkarza dopadł wirus.
Tuż przed niedzielnym meczem z Gironą emocje w szeregach Realu Madryt sięgają zenitu. Ostatni trening przed 14. kolejką La Liga przyniósł trenerowi Xabiemu Alonso nie lada ból głowy – Raul Asencio nie pojawił się na murawie, bo dopadła go infekcja wirusowa. Jego występ został postawiony pod dużym znakiem zapytania, a lista nieobecnych znów się wydłuża.
Jak podaje hiszpańska prasa, szkoleniowiec nie może też skorzystać z Huijsena, Alaby czy Carvajala. To kolejne ciosy kadrowe, zwłaszcza że jeszcze niedawno Asencio grał w Atenach, choć kilka godzin wcześniej stracił dziadka.
Awans do kolejnej rundy Champions League z Olympiakosem w Grecji przyniósł Realowi oddech po ostatnich cichych rozczarowaniach w lidze. Mimo gonitwy za wynikiem, zespół Xabiego Alonso pokazał pazur – cztery gole Kyliana Mbappé i kapitalna gra Viniciusa, który rozdał dwie asysty, a jeszcze sędziowie odebrali mu bramkę. W Madrycie odetchnęli, ale zostaje pytanie, czy to wystarczy, by przełamać się także w krajowych rozgrywkach.
Przed podróżą do Katalonii do zespołu wracają Franco Mastantuono, Rudiger, Militao, Carreras i Bellingham. Anglik opuścił pierwszy skład w Atenach po problemach z mięśniami tylnej części uda, choć w końcówce jeszcze dostał szansę od szkoleniowca. Tak czy inaczej, obrona Realu wciąż wygląda jak układanka, z której co rusz wypadają kolejne elementy – zarówno Rudiger, jak i Militao dopiero co uporał się z kontuzjami.
Madrytczycy pojadą do Girony z nożem na gardle po remisie z Rayo Vallecano i niespodziewanym potknięciu z Elche, co kosztowało ich utratę czterech punktów z teoretycznie słabszymi rywalami. Aktualnie podopieczni Xabiego Alonso nadal prowadzą w tabeli z przewagą jednego punktu nad Barceloną.