Lech Poznań i Górnik Zabrze chcą Ukraińca
Zainteresowanie transferem Jewhenija Skyby do Ekstraklasy nabiera tempa. Ukraiński obrońca, który szybko stał się kluczowym graczem MFK Karvina, znalazł się na liście życzeń zarówno Lecha Poznań, jak i Górnika Zabrze. O możliwych kierunkach transferowych i ambicjach klubów piszą czeskie media, podkreślając rosnącą wartość piłkarza po udanym półroczu w czeskiej lidze.
Jewhenij Skyba, 23-letni środkowy obrońca mierzący 189 centymetrów wzrostu, po zaledwie pół roku gry w czeskiej ekstraklasie stał się obiektem gorących spekulacji transferowych. Kilka klubów, w tym Lech Poznań i Górnik Zabrze, obserwuje Ukraińca, a jego przyszłość może już niebawem stać się jednym z najgłośniejszych tematów letniego okna transferowego.
Skyba dołączył do MFK Karvina w styczniu po wcześniejszych występach w Czornomorcu Odessa. Nowe otoczenie nie okazało się przeszkodą – defensor szybko wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, grając w 12 meczach rundy wiosennej sezonu 2025/26. Dobrą passę rozpoczął jeszcze jesienią, kiedy na zapleczu ukraińskiej ekstraklasy rozegrał 16 spotkań.
Czeskie media informują, że jego aktualny klub będzie musiał walczyć, by zatrzymać stopera. Jak pisze portal inFotbal.cz, na liście zainteresowanych znaleźli się właśnie Lech i Górnik, a także m.in. FK Teplice oraz kilka innych ekip spoza Polski. Transfer do Ekstraklasy wydaje się realnym scenariuszem, zwłaszcza że obie polskie drużyny przygotowują się do eliminacji Ligi Mistrzów i szukają wzmocnień na kluczowych pozycjach.
Wielkopolanie na ten moment nie dokonali jeszcze żadnego nowego transferu z wyłączeniem wykupu Luisa Palmy z Celtiku. W Zabrzu natomiast zameldowali się już Ksawery Semik, Patryk Warczak i Michał Synoś, ale – jak podkreślają czeskie media – wszystkie te ruchy zostały przeprowadzone bez gotówkowych wydatków, a kluby oficjalnie informowały o nich z wyprzedzeniem.
Jeśli więc Lech i Górnik zdecydują się podnieść stawkę, mogą przebić możliwości takich drużyn jak Teplice. Dziennikarze inFotbal.cz sugerują, że ostateczna decyzja zależy od stanowiska klubów z Ekstraklasy oraz samego zawodnika. Do tej pory żaden z polskich klubów nie ujawnił jednak oficjalnych negocjacji, choć obie drużyny koncentrują się na wzmocnieniach kadrowych przed nadchodzącym sezonem.