Od tego zależy przyszłość Alvaro Arbeloi w Realu Madryt
Alvaro Arbeloa nadal prowadzi Real Madryt, ale jego pozycja na Santiago Bernabeu jest niepewna. Po porażce z Mallorcą i rosnącej stracie do prowadzącej Barcelony, każda decyzja władz klubu zależy obecnie od jego wyniku w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko Bayernowi. Jak donosi dziennik AS, 43-latek „będzie musiał walczyć o pozostanie na ławce trenerskiej.” Najbliższe tygodnie przesądzą o przyszłości Arbeloa w Madrycie.
Alvaro Arbeloa obecnie nadal zasiada na ławce trenerskiej Realu Madryt, jednak według informacji przekazanych przez Marco Ruiza z dziennika AS, jego przyszłość przy alei Santiago Bernabeu stoi pod dużym znakiem zapytania.
W styczniu Arbeloa zastąpił Xabiego Alonso i od tamtego czasu prowadzi „Królewskich”. Pod jego wodzą madrytczycy rozegrali już 18 spotkań – wygrali 13 z nich, pięć zakończyło się porażką. Zespół ostatnio zaliczył jednak potknięcie, przegrywając 1:2 z Mallorką w miniony weekend.
Strata do prowadzącej Barcelony sięgnęła już siedmiu punktów, a to mocno skomplikowało sytuację „Los Blancos” w walce o mistrzostwo Hiszpanii. Jak wskazuje AS, szanse Realu na zdobycie tytułu ligowego są w tej chwili niewielkie, co jeszcze mocniej podgrzewa atmosferę wokół przyszłości Arbeloa.
Dziennikarze donoszą, że jeżeli Real nie zaprezentuje się dobrze w Lidze Mistrzów, 43-letni szkoleniowiec pożegna się z posadą. Decydująca może się okazać nadchodząca dwumeczowa rywalizacja z Bayernem Monachium w ćwierćfinale Champions League. W przypadku awansu w półfinale czekać będzie Paris Saint-Germain lub Liverpool FC.
Alvaro Arbeloa będzie musiał walczyć o pozostanie na ławce trenerskiej Realu. Szanse na wygranie ligi są nikłe, więc wszystko zależy teraz od Ligi Mistrzów, od tego, co drużyna pokaże z Bayernem, a następnie, w potencjalnym półfinale, z PSG lub Liverpoolem. Liga Mistrzów to rozgrywki, które mogą otworzyć lub ostatecznie zamknąć przed Arbeloą drzwi do przyszłości w Realu
Madrycki klub wraca na europejską scenę we wtorek o 21:00, kiedy to rozbrzmi pierwszy gwizdek w starciu ćwierćfinałowym z Bayernem. Każdy mecz teraz waży znacznie więcej niż zwykle, a los Arbeloa może się rozstrzygnąć szybciej, niż komukolwiek się wydaje.