Dean Huijsen wraca do treningów Realu Madryt
Dean Huijsen wrócił do treningów po problemach z mięśniem łydki. Dla Álvaro Arbeloi to wyjątkowo ważny moment, bo kadra Królewskich mocno przetrzebiona przez kontuzje, a spotkanie z Getafe zbliża się wielkimi krokami. Czy zdąży na poniedziałek?
W Madrycie temperatura rośnie nie tylko ze względu na zbliżający się pojedynek z Getafe, ale również przez dobre wiadomości dotyczące stanu zdrowia defensywy Królewskich. Jak donosi AS, Dean Huijsen znów pojawił się na murawie z resztą zespołu, choć jeszcze nie trenował na pełnych obrotach.
20-letni Hiszpan przez kilka dni nie był do dyspozycji Álvaro Arbeloi z powodu urazu mięśnia łydki w prawej nodze. Problemy sprawiły, że opuścił ostatnie dwa spotkania – zarówno z Osasuną, jak i z Benfiką. W mediach przewidywano, że Huijsen wróci najwcześniej na mecz z Celtą Vigo w przyszłym tygodniu, a tymczasem już teraz pojawił się na treningu przed poniedziałkowym starciem z Getafe.
Sztab szkoleniowy Realu może odetchnąć z ulgą, bo sytuacja na środku obrony robiła się, delikatnie mówiąc, dramatyczna. Do dyspozycji pozostało bowiem zaledwie dwóch doświadczonych stoperów: Antonio Rüdiger i David Alaba. Eder Militao wciąż leczy uraz, a Raul Asencio nabawił się kontuzji szyi w spotkaniu z Benfiką.
Mimo wszystko powrót Huijsena nie oznacza jeszcze, że zobaczymy go na boisku już w poniedziałek. Real Madryt rozważa, czy dać mu jeszcze kilka dni – niewykluczone, że defensor zdąży w pełni się odbudować dopiero na pojedynek z Celtą, zaplanowany na piątek.
Zespół Álvaro Arbeloi odczuwa zresztą poważne braki nie tylko na środku obrony. Wśród nieobecnych są także: Kylian Mbappé, Jude Bellingham i Dani Ceballos. Dla Realu każdy sprawny piłkarz to obecnie na wagę złota.
Menedżer Realu Madryt może cieszyć się, że „defensywa nieco się odbudowuje” – jak przyznają osoby zbliżone do klubu.