Krzysztof Piątek show w Katarze: dwa gole i asysta
Zaledwie po dwóch tygodniach przerwy spowodowanej napięciami na Bliskim Wschodzie, liga katarska wróciła do gry. Krzysztof Piątek od razu przypomniał o sobie, notując niesamowity występ dla Al-Duhail. Dwie bramki oraz asysta w jednym meczu sprawiły, że polski napastnik dorównał w liczbie goli w tym sezonie najbardziej bramkostrzelnemu rodakowi – Robertowi Lewandowskiemu. Współpraca Piątka z Benjaminem Bourigeaudem była kluczowa, a ich akcje ustawiły wynik spotkania już na początku drugiej części meczu.
Po krótkiej przerwie spowodowanej napiętą sytuacją polityczną, liga katarska znów wystartowała. Piłkarze wrócili na boiska, a Krzysztof Piątek błyskawicznie zaznaczył swoją obecność. Przymusowy rozbrat z futbolem zupełnie nie wpłynął na jego formę – już w pierwszym spotkaniu po wznowieniu rozgrywek napastnik Al-Duhail był kluczową postacią na placu gry.
Piątek otworzył wynik meczu już w 12. minucie, wykorzystując dobre dośrodkowanie Benjamina Bourigeauda. 43 minuty później obaj zawodnicy znów pokazali, jak znakomicie się rozumieją – kolejne podanie Francuza i kolejny gol Polaka głową.
Ich współpraca nabrała jeszcze większego rozpędu w drugiej połowie. W 63. minucie Piątek wykazał się nie tylko skutecznością pod bramką rywala, ale i dobrym przeglądem pola – znakomicie wystawił piłkę Bourigeaudowi, który przymierzył mocno pod poprzeczkę i ustalił wynik meczu na 4:0 dla Al-Duhail.
Polski napastnik w obecnym sezonie ligi katarskiej ma już osiem trafień. Jeśli doliczyć bramki z Ligi Mistrzów i Pucharu Emira, Piątek zgromadził już czternaście goli. To dokładnie tyle samo, ile ma w tym sezonie Robert Lewandowski, który do tej pory był najskuteczniejszym Polakiem grającym poza krajem.