Grzegorz Krychowiak zagra ostatni mecz w Mazurze Radzymin i kończy karierę – StolicaSportu.pl

Krychowiak zagra raz w Mazurze i kończy karierę

Grzegorz Krychowiak
Domyślna grafika
Igor
24 października 2025 18:52
2 minuty czytania

Grzegorz Krychowiak planuje zakończyć sportową karierę w zupełnie nieoczywisty sposób: zaliczy jeszcze jeden mecz w barwach Mazura Radzymin, a później definitywnie odwiesi buty na kołek. Ta ekspresowa przygoda w warszawskiej okręgówce elektryzuje kibiców, tym bardziej że na boisku pojawić się może obok m.in. rapera Quebonafide. Imponujące liczby, dwie wygrane Ligii Europy i setka meczów w reprezentacji tylko podkręcają symboliczny wymiar tego pożegnania.

Jak podaje "Super Express" za Michałem Skibą, plan Krychowiaka jest jednak jasny – to będzie zaledwie jedno spotkanie pod stołecznym szyldem. To tam, w Radzyminie, prawdopodobnie nastąpi ostatni akcent jego profesjonalnej kariery – po tym występie piłkarz definitywnie zawiesi buty na kołku. O szczegółach – z którym rywalem, i kiedy dokładnie wypadnie to spotkanie – jeszcze nie przesądzono, lecz już teraz mecze Mazura elektryzują lokalnych kibiców. Najbliższa okazja to pojedynek z rezerwami Polonii Warszawa, przewidziany na sobotę 25 października. Zainteresowanie tym wydarzeniem skoczyło natychmiast – wystarczy powiedzieć, że dla klubu to niepowtarzalna promocja.

Statystyki Krychowiaka mówią same za siebie. W kadrze narodowej rozegrał 100 meczów, zdobył 5 bramek i zanotował 6 asyst. Występował podczas dwóch mistrzostw Europy (2016, 2021) i dwóch mistrzostw świata (2018, 2022). Największe sukcesy klubowe święcił w Sevilli – sięgnął tam dwukrotnie po Ligę Europy, a w sezonie 2014/15 trafił do jedenastki sezonu La Liga. Ostatnie lata spędził głównie w Arabii Saudyjskiej i na Cyprze, łącząc doświadczenie z boiska ze sportową rutyną.

Ciekawostką pozostaje fakt, że Mazura Radzymin łączy nie tylko sport, ale też kultura – obecność Quebonafide pokazuje, że lokalny futbol okręgowy przyciąga osobowości z różnych światów. To pożegnanie Krychowiaka nie ma w sobie wzniosłej celebry, bardziej przypomina symboliczny gest – ostatni występ dla tych, którzy doceniają jego dorobek nie tylko z poziomu wielkich stadionów, ale też z trawiastego boiska w Radzyminie.

Źródła: TVP Sport, Super Express

Wybrane dla Ciebie