Wisła Kraków remisuje i wygrywa z Miedzią Legnica – Betclic I liga – StolicaSportu.pl

Wielki finisz Wisły Kraków. Dwa zwroty akcji w jednym meczu

Angel Rodado
fot. WikSar (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Leon
13 marca 2026 22:29
3 minuty czytania

Wisła Kraków potrzebowała mocnego finiszu, by przełamać złą passę i zgarnąć trzy punkty w starciu z Miedzią Legnica. Po dwóch zwrotach akcji i golach straconych w kluczowych momentach, drużyna z Krakowa nie odpuściła do końca, odpłacając kibicom końcową radością. Właśnie tak wyglądał dramatyczny mecz lidera Betclic I ligi — od prowadzenia, przez nerwowe chwile, aż po triumf wywalczony w ostatnich minutach.

Mecz Wisły Kraków z Miedzią Legnica to był prawdziwy rollercoaster emocji na murawie. Gospodarze po przerwie wrócili do ligowego grania w Betclic I lidze i od razu stanęli naprzeciwko rywala, z którym mają niemałe rachunki — w końcu to Miedź w poprzednim sezonie zakończyła marzenia Wisły o powrocie do Ekstraklasy.

Piłkarze Wisły rzucili się do ataku od pierwszych minut. W ósmej minucie Angel Rodado popisał się uderzeniem, które zmusiło bramkarza gości do kapitulacji — prowadzenie dla Wisły stało się faktem po świetnym dośrodkowaniu. Miedź długo nie mogła się otrząsnąć po tym ciosie, a gospodarze dobrze zamykali dostęp do własnej bramki.

Pierwsza połowa minęła w takt przewagi Wisły, choć tuż przed przerwą goście nieco postraszyli – Kamil Antonik sprawdził czujność Patryka Letkiewicza, jednak bramkarz krakowian nie dał się zaskoczyć. To tylko podniosło atmosferę na trybunach, gdzie kibice z niecierpliwością czekali na kontynuację po przerwie.

Druga część gry zaczęła się niedobrze dla gospodarzy. W 52. minucie Bartosz Kwiecień wykorzystał dobre dogranie z rzutu wolnego od Jakuba Serafina, wyrównując precyzyjnym strzałem w okienko. To był sygnał, że Miedź przyjechała walczyć do końca. Kilkanaście minut później, w 65. minucie, to goście przechylili szalę na swoją korzyść. Mateusz Bochnak, były zawodnik Cracovii, wpakował piłkę do siatki po dobitce i na stadionie zrobiło się nerwowo.

Wisła wyglądała na lekko zagubioną – piłkarze stracili pewność siebie, a każda kolejna niewykorzystana sytuacja tylko podsycała frustrację kibiców. Jednak lider I ligi nie zamierzał się poddać. W 82. minucie błysnął Jordi Sanchez, który wykończył akcję na 2:2, wlewając nadzieję w serca fanów na trybunach.

Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, nadszedł moment kluczowy. W 88. minucie to właśnie Angel Rodado znalazł się tam, gdzie spadają najważniejsze piłki – dobił uderzenie Jordiego Sancheza i Wisła mogła świętować po szalonym finiszu.

WISŁA KRAKÓW - MIEDŹ LEGNICA 3:2 (1:0)
1:0 Angel Rodado 8
1:1 Bartosz Kwiecień 52
1:2 Mateusz Bochnak 65
2:2 Jordi Sanchez 82
3:2 Angel Rodado 88

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie