Wisła remisuje ze Zniczem. Dramatyczny błąd bramkarza i karta Juźwiaka – StolicaSportu.pl

Wielka niespodzianka. Wisła Kraków remisuje ze Zniczem Pruszków

Łukasz Poręba Bartłomiej Ciepiela
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
1 marca 2026 16:01
3 minuty czytania

Jeszcze chwilę przed końcowym gwizdkiem wydawało się, że Wisła Kraków dopisze sobie pewne trzy punkty. Pomyłka bramkarza gospodarzy sprawiła jednak, że Znicz Pruszków niespodziewanie wywiózł remis z Reymonta. Lider stracił gola na dziesięć minut przed końcem i musiał zadowolić się tylko punktem, a końcówkę goście kończyli w dziesiątkę po czerwonej kartce Andrija Juźwiaka.

Atmosfera przy Reymonta była naładowana oczekiwaniami. Wisła Kraków – rozpędzony lider Betclic I ligi – mierzyła się na własnym stadionie ze Zniczem Pruszków. Intensywny pressing i przewaga gospodarzy miały przynieść łatwą zdobycz punktową, tymczasem wydarzenia na boisku zaskoczyły niejednego kibica.

Początkowe minuty zwiastowały przewagę Białej Gwiazdy. Już w 12. minucie Angel Rodado oddał groźny strzał zza pola karnego, choć piłka nie znalazła drogi do siatki. Goście odpowiedzieli próbą Radosława Majewskiego, również niecelną. Bramkarz Znicza, Kacper Napieraj, przez całą pierwszą połowę miał co robić – parował kolejne uderzenia, zwłaszcza gdy Darijo Grujcić i Julius Ertlthaler testowali jego koncentrację. Podopieczni Mariusza Jopa do przerwy gryźli trawę, ale statystyka goli nie drgnęła – po dominacji w polu schodzili do szatni sfrustrowani, nie przełamawszy defensywy gości.

Sztab trenerski zareagował podwójną zmianą podczas przerwy. To był strzał w dziesiątkę. W 47. minucie właśnie wprowadzony Julian Lelieveld wykorzystał kapitalne podanie i wpakował piłkę do siatki, wyprowadzając Wisłę na prowadzenie. Stadion ożył, a gospodarze przez długie minuty kontrolowali przebieg gry.

Goście z Pruszkowa nie dawali jednak za wygraną. Z upływem czasu wprowadzali nowych zawodników, szukali swoich pięciu minut. Kluczowy moment przyszedł w 80. minucie. Gdy wydawało się, że Wisła spokojnie dowiezie zwycięstwo do końca, bramkarz gospodarzy Patryk Letkiewicz popełnił fatalny błąd przy wyprowadzeniu piłki. Bartłomiej Ciepiela wykorzystał prezent i zdobył wyrównanie, kompletnie zaskakując trybuny – remis 1:1 stał się faktem.

Końcówka spotkania przyniosła kolejne emocje. Andrij Juźwiak ze Znicza, nie po raz pierwszy tego dnia zbyt agresywny, w 90. minucie obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Goście kończyli mecz w osłabieniu, ale nie pozwolili już Wiślakom na ponowne przechylenie szali na swoją korzyść.

WISŁA KRAKÓW - ZNICZ PRUSZKÓW 1:1 (0:0)
1:0 Julian Lelieveld 47
1:1 Bartłomiej Ciepiela 80

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie