Jakub Myszor wraca do Polski – transfer do Górnika Łęczna – StolicaSportu.pl

Twarde lądowanie Jakuba Myszora

Jakub Myszor
Domyślna grafika
Eryk
27 stycznia 2026 14:11
2 minuty czytania

Górnik Łęczna nie zwalnia tempa w zimowym oknie transferowym – we wtorek ogłoszono czwarte wzmocnienie, którym został 23-letni Jakub Myszor. Piłkarz po nieudanym pobycie w Albanii wraca do Polski, by wspomóc drużynę w walce o ligowy byt. Wcześniej zaliczył aż 59 występów w Ekstraklasie, reprezentując Cracovię oraz Raków Częstochowa. Najnowszy ruch transferowy pokazuje determinację lubelskiej ekipy, gdy stawka rośnie z każdym kolejnym tygodniem.

Górnik Łęczna przechodzi przez gorący okres przygotowań do decydującej walki o utrzymanie w Fortuna I lidze. We wtorek klub z Lubelszczyzny zaskoczył kibiców i ogłosił swój czwarty zimowy transfer – do zespołu dołączył Jakub Myszor. Pomocnik, który przez ostatnie miesiące próbował swoich sił w albanskim KF Teuta, zdecydował się na powrót do ojczyzny po nie do końca udanej zagranicznej przygodzie.

Miniony rok dla Górnika był prawdziwym wyzwaniem – drużyna przezimowała na ostatnim miejscu tabeli z zaledwie jedenastoma punktami. Atmosfera w klubie była napięta, a jesienią jasne się stało, że bez poważnych wzmocnień trudno będzie walczyć o pozostanie na zapleczu Ekstraklasy. Efektem tej sytuacji jest intensywne działanie na rynku transferowym. Do tej pory zespół wzmocnili już Luka Gucek, Mateusz Hołownia oraz wypożyczony z Zagłębia Lubin Kamil Nowogoński. Za sterami ustawili się natomiast doświadczeni trenerzy: Jurij Szatałow i Łukasz Mierzejewski.

Jakub Myszor podpisał z łęczyńskim klubem półtoraroczny kontrakt, choć dokładnych warunków powrotu oficjalnie nie ujawniono. W Albanii, po odejściu z Ruchu Chorzów, zanotował 13 spotkań, głównie w roli rezerwowego. Choć statystyki z tego okresu nie rzucają na kolana, to jednak Myszor jako 23-latek przywozi ze sobą solidne doświadczenie – wcześniej rozegrał łącznie 59 meczów w polskiej Ekstraklasie. Reprezentował w najwyższej klasie Cracovię oraz Raków Częstochowa, dzięki czemu wie dobrze, jak wygląda presja na dużym stadionie i jakie wymagania stawia polski rynek.

Źródło: Górnik Łęczna

Wybrane dla Ciebie