Śląsk Wrocław: Co dalej z prywatyzacją? Prezydent miasta zabrał głos – StolicaSportu.pl

Prywatyzacja Śląska Wrocław wstrzymana. Prezydent Sutryk komentuje sytuację klubu

Jacek Sutryk
fot. Przemek7777 (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
24 grudnia 2025 17:23
2 minuty czytania

Śląsk Wrocław miał niebawem przejść w prywatne ręce, ale cała operacja zatrzymała się tuż przed metą. Po nieudanych rozmowach z Mariuszem Iwańskim głos zabrał prezydent miasta Jacek Sutryk, wyjaśniając, dlaczego sprzedaż klubu utknęła w martwym punkcie. — To nie jest proste działanie, choć niektórym z dużą łatwością przychodzi oceniać całą sytuację — przekonuje Sutryk, jednocześnie podtrzymując wolę sprzedaży Śląska, ale wyłącznie na jasno określonych warunkach.

Jeszcze nie tak dawno kibice Śląska Wrocław mieli nadzieję, że upragniona prywatyzacja stanie się odpowiedzią na sportowe i finansowe rozterki klubu. Zwłaszcza po bolesnym spadku z Ekstraklasy, który dla wielu był największym zaskoczeniem końcówki sezonu. Zespół z Dolnego Śląska, teraz występujący w Betclic 1. lidze, radzi sobie nieźle, ale do perfekcji jeszcze daleko. Pojawiła się szansa na nowy początek, lecz wszystko rozpadło się nagle — rozmowy z potencjalnym inwestorem Mariuszem Iwańskim zostały zakończone bez porozumienia.

Wśród kibiców i obserwatorów narosło mnóstwo pytań: czy Śląsk doczeka się nowego właściciela? Prezydent miasta Jacek Sutryk nie unika tematu. W rozmowie z "Radiem Wrocław" zdradził, że choć prywatyzacja była planowana od miesięcy, żadna ze zgłaszających się firm nie wzbudziła pełnego zaufania samorządu.

To nie jest proste działanie, choć niektórym z dużą łatwością przychodzi oceniać całą sytuację. Dalej chcę sprzedać Śląsk, tylko musi się to odbyć na określonych warunkach. Nie udało się nam na razie sprywatyzować Śląska, ale nie dlatego, że nikt nie chce, tylko na razie nie pojawiły się takie podmioty, którym można było w wystarczającym stopniu zaufać.
— Jacek Sutryk dla „Radia Wrocław”, cyt. za ŚląskNet

Prezydent podkreślił, że sprawa nie jest zamknięta. Klub dalej pozostaje otwarty na rozmowy z potencjalnymi inwestorami — byle tylko gwarantowali stabilność i wiarygodność. Kibice Śląska mogą więc z jednej strony odetchnąć, bo nie grozi im nieprzemyślana sprzedaż, z drugiej jednak muszą uzbroić się w cierpliwość, bo na rewolucję przy Oporowskiej przyjdzie jeszcze poczekać.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie