Piszczek komentuje dotkliwą porażkę GKS-u Tychy. Problemy kadrowe nowego trenera – StolicaSportu.pl

Piszczek komentuje dotkliwą porażkę GKS-u Tychy z Miedzią Legnica

Łukasz Piszczek
Domyślna grafika
Maciek
29 listopada 2025 12:18
2 minuty czytania

GKS Tychy pod wodzą Łukasza Piszczka poniósł kolejną bolesną porażkę w lidze. Po przegranej 1:6 ze skuteczną Miedzią Legnica, trener nie krył rozczarowania i szczerze wyjaśnił, co poszło nie tak.

Łukasz Piszczek od dwóch tygodni prowadzi GKS Tychy, ale na razie doświadcza prawdziwego trenerskiego „chrzestu ognia”. Śląska drużyna została rozbita przez Miedź Legnica aż 1:6, mimo że początek spotkania zapowiadał się zupełnie inaczej.

Nowy trener miał nadzieję, że po wpadce ze Stalą Rzeszów (1:2) zespół zacznie łapać rytm. Tymczasem już w pierwszej połowie piątkowego meczu GKS objął prowadzenie, jednak później gospodarze wzięli sprawy w swoje ręce. Po fatalnych błędach w obronie i kolejnych bramkach, straty przybrały rozmiar, jakiego wewnątrz zespołu zdecydowanie nikt się nie spodziewał.

W rozmowie po meczu Piszczek nie owijał w bawełnę, przyznając, że Miedź Legnica była zwyczajnie lepsza i bardziej konkretna w swoich działaniach. Wskazał jednak, że jego drużyna przyjechała do Legnicy mocno osłabiona – bez czterech podstawowych piłkarzy, którzy musieli pauzować za kartki. Trener zauważył, że z konieczności postawił na młodzież, a różnica w doświadczeniu i jakości była aż nazbyt widoczna.

„Wynik 6:1 to zasłużone, wysokie zwycięstwo Miedzi. Weszliśmy nieźle w mecz z prowadzeniem 1:0. Niestety później było widać dużą różnicę między naszymi zawodnikami a zawodnikami Miedzi, którzy byli zdecydowani w swoich działaniach. Wykorzystali sytuacje, które stworzyli w pierwszej połowie i zasłużenie wygrali”
– Łukasz Piszczek

Bramka wyrównująca padła po stałym fragmencie gry, a kolejne gole szybko dobiły młody śląski zespół. Piszczek nie próbował szukać wymówek i otwarcie stwierdził, że strata kluczowych ogniw wyraźnie odbiła się na postawie reszty ekip. Mimo wszystko zaznaczył, że w poprzedniej kolejce w Rzeszowie GKS prezentował się lepiej i nawiązał walkę z rywalem.

Obecnie GKS Tychy plasuje się na 17. miejscu w tabeli, z dorobkiem zaledwie 12 punktów po 18 kolejkach. Przed Piszczkiem niełatwe wyzwanie – zespół musi mozolnie odbudowywać morale i skuteczność, jeśli chce uciec spod topora spadku. W najbliższy weekend rywalem tyszan będzie Polonia Warszawa, a spotkanie odbędzie się na ich stadionie.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie