Niespodziewana porażka Wisły z Podhalem w sparingu
W sobotnie popołudnie Wisła Kraków nieoczekiwanie zeszła z boiska pokonana. Lider I ligi przegrał sparing z II-ligowym Podhalem Nowy Targ 1:3, mimo przewagi w tabeli i teoretycznie silniejszego składu. Spotkanie w Myślenicach obnażyło rezerwowych Wisły, podczas gdy goście z Nowego Targu mogą mówić o udanym sprawdzianie przed finiszującą walką o baraże.
W Myślenicach Wisła Kraków postanowiła sprawdzić rezerwowych w boju ze znacznie niżej notowanym przeciwnikiem. Jednak sobotnie popołudnie przyniosło małe trzęsienie ziemi, bo to Podhale Nowy Targ opuściło murawę z pewnym zwycięstwem. Zespół II ligi pokonał lidera zaplecza ekstraklasy aż 3:1.
Mariusz Jop dał szansę zawodnikom, którzy w ligowych starciach pojawiają się głównie z ławki. Plan wydawał się sensowny, dopóki na boisku nie pojawił się Bartosz Kurzeja. Największa gwiazda Podhala w 9. minucie skutecznie wykończył akcję i szybko rozgrzał trybuny w Myślenicach. Na tym nie poprzestał — już w 20. minucie ponownie wpisał się na listę strzelców, potwierdzając wysoką formę (dziewięć bramek i dwie asysty w bieżącym sezonie II ligi).
Wisła próbowała wrócić do gry. W 38. minucie Ardit Nikaj wykorzystał dokładne dogranie Ervina Omicia, czym dał fanom z Krakowa nadzieję na odwrócenie losów sparingu. Ale na tym skończyło się strzelanie „Białej Gwiazdy”. W drugiej połowie, zamiast gonitwy za korzystnym wynikiem, gospodarze ponownie dali się zaskoczyć. W 80. minucie gola strzelił Marcinho, ustalając wynik na 3:1 dla ekipy z Nowego Targu.
Wisła zagrała bez czterech zawodników powołanych na mecze reprezentacyjne: Patryka Letkiewicza, Jakuba Krzyżanowskiego, Kacpra Dudy i Macieja Kuziemki. Zabrakło także leczących urazy Angela Rodado i Jordiego Sancheza.
WISŁA KRAKÓW - PODHALE NOWY TARG 1:3 (1:2)
0:1 Bartosz Kurzeja 9
0:2 Bartosz Kurzeja 20
1:2 Ardit Nikaj 38
1:3 Marcinho 80