Marcin Sasal ostro o Marku Śledziu z Legii Warszawa – konflikt o młodzież – StolicaSportu.pl

Marcin Sasal ostro o Marku Śledziu. Już na studiach wołaliśmy na niego Hitler!

News: Marcin Sasal: Legioniści w Dolcanie solidnie pracują
Domyślna grafika
Eryk
30 grudnia 2026 23:56
2 minuty czytania

„Już na studiach na AWF w Warszawie wołaliśmy na niego »Hitler«” – ten cytat z Marcina Sasala odbił się szerokim echem. Były trener Pogoni Grodzisk Mazowiecki w ostrym tonie skomentował słowa Marka Śledzia, dyrektora akademii Legii Warszawa. Chodzi o kwestię autorstwa pomysłu wypożyczania młodych zawodników do pierwszoligowego beniaminka, który obecnie liczy się w walce o awans do Ekstraklasy.

Pogoń Grodzisk Mazowiecki, choć świeżo zameldowała się w pierwszoligowej stawce, od razu zaszła wysoko. Trzecie miejsce beniaminka zaskoczyło wielu, a siłą zespołu okazała się mieszanka młodości – głównie graczy wypożyczonych z Legii Warszawa, dla których miejsca przy Łazienkowskiej zwyczajnie nie było.

Na łamach mediów Marek Śledź, obecny szef akademii Legii, przypisał sobie pomysł ścisłej kooperacji z Pogonią. Zdaniem Śledzia, to właśnie jego inicjatywa sprawiła, że młodzi mogą łapać cenne minuty w Grodzisku. Zupełnie inne spojrzenie ma Marcin Sasal – trener, który przez lata budował zespół Pogoni.

Sasal publicznie podważył zasługi działacza Legii, nie tylko wypunktowując rozbieżności w narracji, ale też wrzucając bardzo mocny komentarz w mediach społecznościowych. Jego zdaniem wypożyczania zawodników z Warszawy do Pogoni to żadna nowość, a podobne ruchy widoczne były już w składach z poprzednich sezonów:

„Nieskromnie powiem, że sam pomysł współpracy z Pogonią Grodzisk był mojego autorstwa – stwierdził Pan Marek Śledź, który jest dyrektorem Akademii w Urszulinie od 2022 roku. Na łamach PS. W składach PGM od lat było wielu niechcianych w Legii zawodników. Wystarczy popatrzeć na składy z tej niby pomocy i koncepcji z sezonów awansów Pogoni. Można też zobaczyć, kto w tej Akademii grał przeciwko i na czym polega ta koncepcja szkolenia.”
Marcin Sasal (Facebook)

Były szkoleniowiec nie zostawił na Śledziu suchej nitki, nawiązując nawet do przezwiska z czasów studenckich i zarzucając mu „przypisywanie sobie cudzych zasług oraz oczernianie lepszych od siebie”. Tak ostra krytyka ze strony Sasala podbiła dyskusje wokół tego, kto tak naprawdę odpowiada za sukces pierwszoligowca.

Nie wiadomo, jak na publiczną burzę reaguje sama Legia ani czy spór ten wpłynie na dalszą współpracę obu klubów. Faktem jest, że wypożyczenia młodzieży z Warszawy do Grodziska już od lat są codziennością – bez względu na to, kto próbuje przypisać sobie ich autorstwo.

Źródło: Facebook

Wybrane dla Ciebie