ŁKS traci punkty z Puszczą Niepołomice – efektowna parada Perchela i nieudany pościg za barażami – StolicaSportu.pl

ŁKS przegrywa w Niepołomicach komplikuje sobie sytuację

Fabian Piasecki Legia Warszawa - Piast Gliwice 3:1
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
18 maja 2026 20:20
2 minuty czytania

Spotkanie w Niepołomicach rozpoczęło się od szybkiego ostrzeżenia dla bramkarza Puszczy – Michał Perchel już na początku musiał ratować swój zespół. ŁKS nie wykorzystał rzutu karnego, a mimo gry w przewadze obejrzał, jak gospodarze wygrywają po skutecznym strzale Amarildo Gjoniego. Łodzianie wracają bez punktów i ich sytuacja w walce o miejsce barażowe nagle mocno się komplikuje.

Pojedynek Puszczy Niepołomice z ŁKS-em Łódź w przedostatniej kolejce Betclic I ligi zapowiadał się na zacięty bój dwóch drużyn celujących w miejsca barażowe. Goście mogli już zapewnić sobie utrzymanie w czołowej szóstce ligi, jednak to gospodarze okazali się skuteczniejsi pod bramką, mimo że ich sytuacja w tej walce była o krok od desperacji.

Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem okazji dla łodzian. Już w 2. minucie Michał Perchel popisał się znakomitą interwencją przy strzale Jaspera Loffelsenda, a chwilę później Gustaf Norlin nie zdołał skierować piłki do siatki. Największe emocje przyszły jednak w 30. minucie: Fabian Piasecki (na zdjeciu) podszedł do rzutu karnego podyktowanego po faulu Konrada Kasolika, ale Perchel kolejny raz potwierdził swój kunszt, broniąc jedenastkę.

Po przerwie gospodarze odpowiedzieli natychmiast – w 50. minucie lider ataku Puszczy Amarildo Gjoni wykorzystał rzut karny i dał prowadzenie swojej drużynie. Sytuacja robiła się jeszcze trudniejsza, ale ŁKS-owi mogło się zrobić trochę lżej, gdy dziesięć minut później Adrian Piekarski obejrzał czerwoną kartkę za faul na Andreu Arasie. Po analizie VAR sędzia Mateusz Jenda nie miał wątpliwości.

Mimo przewagi liczebnej goście nie umieli znaleźć sposobu na defensywę Puszczy. Zespół z Niepołomic musiał się bronić, jednak szczęśliwie dotrwali do ostatniego gwizdka bez straty gola. Próby ofensywne ŁKS-u kończyły się na dobrze ustawionej linii obrony lub niecelnych strzałach. W końcówce zrobiło się nerwowo – trener łodzian próbował odmienić losy meczu zmianami, jednak Mateusz Lewandowski oraz Bastien Toma, którzy pojawili się na murawie, nie przełamali defensywy gospodarzy.

Ostatecznie to Puszcza zdobyła komplet punktów i zachowała nadzieje na baraże, a ŁKS wraca do Łodzi bez zdobyczy. Przed drużyną jeszcze ciężki sprawdzian – ostatnim przeciwnikiem będzie Górnik Łęczna, natomiast Puszcza zmierzy się z Miedzią Legnica.

Puszcza Niepołomice – ŁKS Łódź 1:0 (0:0)
1:0 Amarildo Gjoni 50-karny

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie