Lechia Gdańsk przerwała czteromiesięczną serię bez zwycięstwa
Artur Szach trafił z 20 metrów i to wystarczyło, by gdańszczanie wreszcie zapisali na swoim koncie trzy punkty. Ostatni raz cieszyli się ze zwycięstwa 6 kwietnia, jeszcze w Ekstraklasie.
Artur Szach precyzyjnym strzałem z około 20 metrów w 51. minucie dał Lechii Gdańsk zwycięstwo nad Pogonią Siedlce 1:0. Dla biało-zielonych to pierwsze trzy punkty od 6 kwietnia, kiedy w Ekstraklasie pokonali Koronę Kielce.
Lechia dominowała od pierwszego gwizdka, ale z tej przewagi niewiele wynikało. Strzały padały głównie zza pola karnego i bramkarz gości Jakub Lemanowicz radził sobie z nimi bez większych problemów. Paradoksalnie bliżej samobójczego trafienia był Jakub Barczak, który nieporadnie interweniował we własnym polu karnym. Piłka odbiła się od słupka, a dobitka Tomasza Wójtowicza po rykoszecie została obroniona przez Lemanowicza.
Pogoń cofnięta na własną połowę potrafiła jednak wyprowadzić kilka groźnych kontr. W 29. minucie Maciej Rosołek trafił w poprzeczkę, mając przed sobą praktycznie pustą bramkę. Gdyby wykorzystał tę sytuację, przebieg spotkania mógłby wyglądać zupełnie inaczej.
Po zmianie stron przyszedł gol Szacha i Lechia prowadziła. W 67. minucie Krystian Miś zobaczył drugą żółtą kartkę i Pogoń musiała grać w dziesiątkę. To mogło budzić niepokój wśród kibiców gospodarzy, bo w poprzednim sezonie biało-zieloni notorycznie tracili punkty przy przewadze liczebnej, co w konsekwencji przyczyniło się do spadku z Ekstraklasy. Tym razem jednak Lechia dowiozła wynik do końca, choć po strzeleniu gola nie stworzyła sobie wielu klarownych okazji. Jedyną realną szansę na podwyższenie wyniku miał Igor Bambecki w samej końcówce.
Lechia Gdańsk – Pogoń Siedlce 1:0 (0:0)
1:0 Artur Szach 51