Jarosław Królewski ostro o walkowerze dla Śląska – komentarz po walce Wisły Kraków – StolicaSportu.pl

Jarosław Królewski ostro o walkowerze dla Śląska. „Pokaz błazenady”

Jarosław Królewski
fot. Synerise wiki (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Eryk
7 marca 2026 21:55
3 minuty czytania

„Widzieliśmy pokaz błazenady we Wrocławiu” – te słowa Jarosława Królewskiego mocno wybrzmiały po skandalu w I lidze. Mecz Śląska Wrocław z Wisłą Kraków zakończył się farsą i wielkimi kontrowersjami, a w tle pojawiły się zapowiedzi walkowerów, kar oraz pozwów. Prezes Wisły nie zamierza odpuścić – zapowiada ostre działania wobec rywala i organizatorów rozgrywek.

W sobotni wieczór, 7 marca, stadion we Wrocławiu zamienił się w arenę bezprecedensowego protestu. Zamiast ligowej rywalizacji, kibice obserwowali niemal teatralny występ – na murawie zameldowali się wyłącznie gracze Śląska Wrocław, podczas gdy Wisła Kraków pozostała w Małopolsce. „Biała Gwiazda” nie zdecydowała się przyjechać, bojkotując spotkanie z powodu zamknięcia sektora gości dla swoich kibiców przez gospodarzy.

Sędzia Tomasz Kwiatkowski niewiele mógł zrobić – po upływie regulaminowego kwadransa odgwizdał koniec meczu. Wszystko wskazuje więc na to, że to Śląsk Wrocław zgarnie walkowera, natomiast Wiśle grożą sankcje dyscyplinarne.

Prezes Wisły Kraków, Jarosław Królewski, nie przebierał w słowach komentując zamieszanie, jakie powstało wokół całej sytuacji. W rozmowie z TVP Sport stwierdził, że „Śląsk pokazał, że nie interesuje go żadne fair play i społeczność kibicowska. Interesuje go natomiast instrumentalnie wynik i tyle. Widzieliśmy dzisiaj pokaz błazenady we Wrocławiu. To zapisze się na wiele lat w historii tego klubu i też jego odpowiedzialności za zawodników, rywalizację i młode pokolenie”, podkreślił Królewski, cytowany przez sport.tvp.pl.

Szef „Białej Gwiazdy” dorzucił, że śląski klub ugiął się pod presją najbardziej radykalnych grup stadionowych i całkowicie zlekceważył sportową rywalizację. Według niego to „bulwersująca i nieprofesjonalna” postawa, która wpłynie negatywnie na wizerunek piłki nożnej w Polsce.

Konsekwencje mogą być poważne – Wiśle grozi nie tylko walkower, ale również kara finansowa. Królewski zapowiada jednak, że jeśli jego klub zostanie ukarany za nieobecność, wytoczy powództwa cywilne przeciwko lidze i PZPN.

„Wiemy, że grozi nam walkower, kilka tysięcy złotych kary za to, że nie przystąpiliśmy do rozgrywek. Natomiast Śląska obowiązuje regulamin dyscyplinarny i mam nadzieję, że Komisja Dyscyplinarna będzie bezwzględna również w kontekście punktów ujemnych, co jest wprost wpisane w regulaminie rozgrywek i praw licencyjnych. Nie wyobrażamy sobie, żeby Śląsk nie otrzymał punktów ujemnych” – dodał zdecydowanie Królewski.

Zareagował także Cezary Kulesza. Prezes PZPN stanowczo podkreślił, że związek wyciągnie surowe konsekwencje wobec obu klubów. Bojkot spotkań oraz blokowanie wejścia kibiców gości mają zniknąć z profesjonalnych rozgrywek prowadzonych przez PZPN.

Źródło: X.com

Wybrane dla Ciebie