Wisła Kraków nie pojawiła się na meczu. Królewski ostrzega przed protestami – StolicaSportu.pl

Inne kluby też zaprotestują? Królewski ma sygnały

Jarosław Królewski
fot. Synerise wiki (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
9 marca 2026 12:46
2 minuty czytania

Jarosław Królewski nie zamierza pogodzić się z walkowerem i zapowiada walkę do końca. Po tym, jak Wisła Kraków nie stawiła się na mecz ze Śląskiem Wrocław, a decyzja PZPN wciąż nie zapadła, prezes Białej Gwiazdy ujawnia, że nie tylko on jest przeciwny takiemu rozstrzygnięciu. Twierdzi, że także inne kluby mogą wejść na ścieżkę protestu, jeśli PZPN przyzna Śląskowi trzy punkty poza boiskiem. Atmosfera wokół decyzji mocno się zagęszcza.

Atmosfera wokół nieodbytego starcia Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław robi się coraz gęstsza. Na stadionie pojawił się tylko zespół gospodarzy oraz sędziowie, jednak piłkarzy z Krakowa zabrakło. Powód? Śląsk zdecydował się nie wpuścić na trybuny kibiców gości, rzekomo bez przekonujących przesłanek. Decyzja ta nie spodobała się władzom Wisły, które postanowiły zbojkotować spotkanie.

PZPN nadal trzyma wszystkich w niepewności i w tym tygodniu ma zdecydować o losach meczu. Jedno jest pewne — prezes Jarosław Królewski nie zamierza pogodzić się z perspektywą walkowera. Chwilę przed meczem zgłosił do związku konkretne propozycje rozwiązania problemu i sugerował zmianę terminu lub ponowne rozegranie. Tymczasem Cezary Kulesza już zapowiedział, że oba kluby mogą spodziewać się surowych sankcji.

Królewski nie ukrywa, że w jego ocenie to Śląsk złamał przepisy, a Wisła tylko reagowała. Prezes Białej Gwiazdy wyjaśnia, że chodzi tu nie tylko o interesy jego klubu, ale również o całą stawkę ligową.

– Cały czas liczymy, że PZPN powtórzy mecz, bo sekwencja zdarzeń jest bardzo istotna. Najpierw w sposób drastyczny Śląsk Wrocław złamał przepisy. To była nasza reakcja, nie na odwrót. Z uwagi na nasze bezpieczeństwo, na sytuację, mieliśmy prawo się bronić i uważam, że ten mecz powinien się jeszcze raz odbyć. (...) Możemy skończyć z walkowerem, ale poza Wisłą są w tej lidze inne zespoły, które walczą o miejsce w tabeli ze Śląskiem. I jestem przekonany, że nie będziemy jedynymi niezadowolonymi z ewentualnych punktów dla Śląska poza boiskiem.

Głos prezesa Wisły wybrzmiewa wyraźnie — w grę wchodzą nie tylko punkty, ale i sprawiedliwość w rozgrywkach. Królewski zdradza też, że inne zespoły nie są zachwycone ewentualnym przyznaniem trzech punktów Śląskowi. Twierdzi, że „ma sygnał” od ludzi z ligi, którzy uważają takie rozstrzygnięcie za nie fair. Przypomniał też, że większość klubów musiała samodzielnie radzić sobie z kosztami meczów podwyższonego ryzyka, a nie każdy – jak Śląsk – może liczyć na wsparcie miasta.

Źródło: Weszlo.com

Wybrane dla Ciebie