Grzegorz Bonin bliski objęcia stanowiska dyrektora sportowego Górnika Łęczna – StolicaSportu.pl

Grzegorz Bonin coraz bliżej roli dyrektora sportowego Górnika Łęczna

Grzegorz Bonin
fot. Lewart Lubartów
Domyślna grafika
Eryk
3 stycznia 2026 15:25
2 minuty czytania

Grzegorz Bonin, postać doskonale znana kibicom Ekstraklasy, stoi przed nowym rozdziałem w karierze – według najnowszych doniesień były pomocnik może objąć stanowisko dyrektora sportowego Górnika Łęczna. Klub, który ostatnio przeszedł kadrowe przetasowania, rozgląda się za nową twarzą w pionie sportowym, a wybór pada właśnie na wieloletniego ligowca. W tle tych decyzji pozostają też powroty doświadczonych szkoleniowców, bo na ławce trenerskiej ponownie pojawił się Jurij Szatałow.

Grzegorz Bonin przez lata był jednym z charakterystycznych piłkarzy ligowych, a kibice wielu klubów Ekstraklasy doskonale pamiętają jego boiskowe popisy. Teraz 42-latek może zaskoczyć wszystkich, bo – jak donosi Kamil Bętkowski – jest bliski objęcia stanowiska dyrektora sportowego Górnika Łęczna.

Kariera Bonina to prawdziwe résumé ligowego weterana. Przez lata reprezentował barwy takich ekip jak Korona Kielce, Górnik Zabrze, Polonia Warszawa, ŁKS Łódź, Pogoń Szczecin czy Górnik Łęczna, grając łącznie w 278 meczach najwyższej klasy rozgrywkowej. W tym czasie zdobył 38 goli i zaliczył 40 asyst – liczby, które świadczą o solidnej obecności na środku pola. Na reprezentacyjnej mapie pojawił się raz, zakładając koszulkę z orłem na piersi.

Po zakończeniu czynnej gry Bonin nie zamierzał rozstawać się z piłką. Zaczął w Chełmiance Chełm od roli asystenta, by później przejąć prowadzenie pierwszego zespołu. Później jego trenerska przygoda to stanowisko asystenta w rezerwach Górnika Łęczna, a od sierpnia prowadzenie czwartoligowego Lewartu Lubartów.

Wygląda na to, że w Łęcznej znów szykują się kadrowe roszady. Po rozstaniu z Leândro w grudniu – byłym piłkarzem, który od października 2024 roku pracował jako dyrektor sportowy – klub szuka nowego nazwiska, na które fani spojrzą z sentymentem. Naturalnym wyborem wydaje się Bonin, dobrze kojarzony przez lokalną publiczność.

W tle tych działań warto zauważyć powrót Jurijego Szatałowa na ławkę trenerską. 62-latek był poza światem szkoleniowym od października 2017 roku. Teraz, w atmosferze zmian, przejmuje stery ostatniej drużyny I ligi, z zamiarem walki o utrzymanie wiosną. Zapowiada się, że Górnik Łęczna preferuje sprawdzone twarze, które dobrze rozumieją klubowe realia.

Źródło: Transfery.info

Wybrane dla Ciebie