Gregoire Nitot gorzko po barażach Polonii. Zainwestował 30 mln zł
„Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać ten mecz” – Gregoire Nitot nie krył rozgoryczenia po przegranym barażu Polonii Warszawa z Wieczystą Kraków. Klub przez ostatnie dwa lata kosztował go ponad 30 milionów złotych, ale mimo finansowej klęski właściciel „Czarnych Koszul” zapowiada, że nie odpuści swojej inwestycji.
Polonia Warszawa przegrała barażowy bój o awans do PKO BP Ekstraklasy z Wieczystą Kraków i straciła szansę na wymarzony powrót do elity. Emocje po tej porażce długo nie opadną — szczególnie wśród osób, które zainwestowały w klub naprawdę dużo.
Drużyna ze stolicy dostała się do baraży rzutem na taśmę, po dramatycznym meczu ostatniej kolejki. Decydującą bramkę zdobyła w doliczonym czasie gry, co pozwoliło do końca śnić o Ekstraklasie. Jednak już w czwartkowy wieczór zabrakło szczęścia i, co gorsza, skuteczności. Polonia przez większą część spotkania grała w przewadze jednego zawodnika, a mimo to nie była w stanie pokonać Wieczystej.
Gregoire Nitot, główny inwestor i prezes klubu, nie ukrywał wściekłości i smutku po meczu. Jego rozczarowanie jeszcze bardziej podkreślają pieniądze, jakie włożył w zespół w ostatnich sezonach. – Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać ten mecz, grając 11 na 10 przez ponad połowę spotkania. Jak mogliśmy zmarnować taką okazję? – mówił szczerze Nitot zaraz po końcowym gwizdku.
Ostatnie dwa lata w 1. Lidze kosztowały mnie ponad 30 milionów złotych. To ogromna kwota. I dziś muszę to przyznać: to dla mnie porażka
Biznesmen inwestował z myślą o odbudowie klubu i radości kibiców. Mimo gorzkiej porażki nie zamierza się jednak poddawać. Jak zadeklarował w pomeczowej rozmowie, będzie dalej inwestował w Polonię i wierzy, że wspólnie z „Czarnymi Koszulami” jeszcze przeżyje wielkie chwile.