Gorzki debiut Łukasza Piszczka jako trenera GKS-u Tychy

Gorzki debiut Piszczka w GKS-ie Tychy. Stal Rzeszów lepsza w śnieżnej bitwie

Łukasz Piszczek
Domyślna grafika
Eryk
23 listopada 2025 02:09
2 minuty czytania

Głośny debiut Łukasza Piszczka w roli trenera GKS-u Tychy przyniósł nieoczekiwane emocje już od pierwszego gwizdka. Warunki na stadionie długo pozostawały niepewne, jednak spotkanie przeciwko Stali Rzeszów ostatecznie się odbyło.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Łukasz Piszczek zasiadł na ławce trenerskiej GKS-u Tychy, wywołując natychmiast sporo szumu w środowisku piłkarskim. Zatrudnienie byłego reprezentanta Polski przez klub z 1. ligi nie przeszło bez echa – decyzji towarzyszyła szeroka debata ekspertów i nie lada zainteresowanie kibiców, nie tylko tych z Tychów.

Już na samym starcie nowego rozdziału stanął przed nie lada wyzwaniem. Kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem mecz ze Stalą Rzeszów wisiał na włosku – śnieg nie odpuszczał, a murawę pokrywała biała warstwa. Ostatecznie spotkanie rozegrano zgodnie z planem, ale aura postawiła drużyny pod ścianą. Na tym tle trener Piszczek rozpoczął swoją przygodę – i szybko przekonał się, że na boisku nie ma taryfy ulgowej.

Ledwie minęło osiem minut, a gospodarze otworzyli wynik po trafieniu Jonathana Juniora. Goście jednak nie spuścili głów – tyszanie odpowiedzieli błyskawicznie, doprowadzając do remisu dziesięć minut później. Zacięty mecz nabierał tempa, ale to druga połowa okazała się decydująca ze względu na kłopoty kadrowe. Błachewicz obejrzał czerwoną kartkę i od tej chwili GKS grał w osłabieniu. Zespół nie zdołał dociągnąć remisu, bo Kucharski rozstrzygnął losy meczu na korzyść rzeszowian.

W końcówce sytuacja GKS-u Tychy skomplikowała się jeszcze bardziej – kolejna czerwona kartka i końcówka w „dziewiątkę”. Takie okoliczności sprawiły, że Piszczkowi przyjdzie chyba szybciej niż planował przyznać, że walka o punkty w Betclic 1. lidze potrafi być bezwzględna. 

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie