GKS Tychy nie zwalnia tempa. Kolejne transfery i nowe nazwiska
Trzy nowe twarze w GKS-ie Tychy mają dać sygnał, że Ślązacy nie zamierzają tanio sprzedać skóry w walce o pozostanie w lidze. Klub już pracuje nad kolejnymi transferami.
Kadrowa rewolucja w GKS-ie Tychy nabiera rumieńców jeszcze przed oficjalnym otwarciem zimowego okna transferowego. Klub, który poprzedni sezon Betclic 1. Ligi zakończył w tarapatach, konsekwentnie buduje zespół gotowy do walki o utrzymanie. Nikt przy Edukacji nie zamierza rezygnować z miejsca na zapleczu Ekstraklasy, co przekłada się na nowe ruchy transferowe.
Oficjalnie zatwierdzono już przyjścia Igora Łasickiego, Pawła Łysiaka oraz Daniela Sandovala, ale wedle informacji przekazanych przez Przegląd Sportowy Onet, to dopiero początek zimowych zmian. Trener Łukasz Piszczek dostaje coraz mocniejsze wsparcie ze strony działaczy, którzy chcą dosłownie przebudować środek pola i linię defensywną.
Chociaż zimowe okno transferowe oficjalnie rusza dopiero 26 stycznia i potrwa do 25 lutego, tyszanie nie czekają z założonymi rękami. Działania klubu nabierają tempa, a konkrety pojawiają się niemal każdego dnia. Zdaniem Przeglądu Sportowego Onet, bardzo bliski wypożyczenia do GKS-u jest Bartłomiej Barański z Lecha Poznań. Klub z Wielkopolski szykuje mu miejsce do gry na Śląsku.
Kolejny kierunek? Dawid Gojny z Arki Gdynia. Jak informuje na platformie X Kamil Bętkowski, rozmowy już ruszyły, a obrońca Arki przykuł uwagę tyskiego sztabu. Warto podkreślić, że kontrakt Gojnego z obecnym zespołem wygasa w czerwcu 2026 roku.
GKS stoi zatem przed kluczowym momentem zimowych przygotowań, budując zespół praktycznie od zera. Aktualnie śląska drużyna zajmuje 16. miejsce w tabeli, z mizernym dorobkiem 13 punktów.