Fornalik szczerze po zwycięstwie Ruchu: wskazał problem zespołu – StolicaSportu.pl

Fornalik szczerze po zwycięstwie Ruchu. "Czasami irytuje mnie nasza ławka"

Waldemar Fornalik
Domyślna grafika
Eryk
30 listopada 2025 00:22
2 minuty czytania

Ruch Chorzów po rozczarowującej przegranej ze Zniczem Pruszków odpowiedział solidnym zwycięstwem 2:0 nad Puszczą Niepołomice i ponownie rozbudził apetyty kibiców. Waldemar Fornalik nie krył zadowolenia z trzech punktów, ale podkreślił jednocześnie mankament, który regularnie wpływa na dyspozycję Niebieskich.

Niebiescy potrzebowali tego przełamania po wcześniejszej wpadce ze Zniczem Pruszków. W meczu z Puszczą Niepołomice w końcu zaprezentowali futbol, który ucieszył wymagających kibiców na Cichej. Dwie bramki – zdobyte po składnych akcjach już w pierwszej połowie – okazały się wystarczające, by spokojnie kontrolować przebieg spotkania.

Trener Waldemar Fornalik docenił konsekwencję swojego zespołu, zwłaszcza przed przerwą. Podkreślił, że szczególnie ten fragment meczu przyniósł solidność i polot w grze, czego brakowało w poprzednich tygodniach. „Zdobyliśmy piękne bramki po ciekawych akcjach. W drugiej połowie, z takim zespołem jak Puszcza Niepołomice, nie jest łatwo cały czas kontrolować grę ani nie dopuścić do zagrożenia pod własną bramką. Myślę jednak, że rywal nie stworzył klarownych sytuacji, a to dzięki dużej dyscyplinie, zaangażowaniu i determinacji” – komentował Fornalik po meczu.

Szkoleniowiec nie ukrywał, że wygrana nabiera jeszcze większego znaczenia względem poprzedniego niepowodzenia. Opowiadał, że dla drużyny ważne było, by „pożegnać się z kibicami na tym obiekcie zwycięstwem” oraz zrehabilitować się za niedawny mecz, który nazwano jedynie „wypadkiem przy pracy”.

Choć wynik cieszy, nie zabrakło szczerości i zdefiniowania pewnych ograniczeń. Fornalik odpowiadając na pytania o późne zmiany kadrowe wytłumaczył, że problem leży w braku głębi składu – to właśnie powoduje, że korekty następują niekiedy dopiero w końcówkach.

„Musimy mocno popracować w przerwie zimowej, by mieć większe pole manewru. Gdybyśmy dzisiaj mogli wprowadzić »jeden do jednego« zawodników o podobnym potencjale, myślę, że domknęlibyśmy ten mecz trzecią bramką znacznie wcześniej. Czasami irytuje mnie to, że czekamy ze zmianami nawet do 80. minuty, żeby nie zepsuć mechanizmu, który dobrze funkcjonuje”
– Waldemar Fornalik na konferencji prasowej

Wnioski są jednoznaczne: Ruch wciąż nie ma komfortu szerszej kadry, co szczególnie uwidacznia się, gdy trzeba gonić wynik lub zabezpieczyć prowadzenie. Nadzieje trenerów i kibiców skupiają się więc na zimowych transferach i budowaniu drużyny na resztę sezonu.

Tymczasem przed chorzowianami jeden wyjazdowy akcent na koniec roku – spotkanie z Górnikiem Łęczna, zaplanowane już 7 grudnia o 20:15. Po krótkiej przerwie zimowej, piłkarze Ruchu wrócą do walki ligowej w lutym, mierząc się ze Śląskiem Wrocław.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie