Dawid Szwarga o przyszłości w Arce Gdynia: "Nie jestem idiotą" – StolicaSportu.pl

Dawid Szwarga odejdzie z Arki?: "Nie jestem idiotą"

Legia - Arka Dawid Szwarga
fot. Jan Szurek
Domyślna grafika
Eryk
6 grudnia 2025 18:47
3 minuty czytania

Atmosfera wokół Arki Gdynia gęstnieje po niewielkim zwycięstwie z Motorem Lublin. Trener Dawid Szwarga, pytany o swoją przyszłość na stanowisku, odpowiada z rozbrajającą szczerością. Wcale nie unika trudnych tematów: jasno sugeruje, że bez zdecydowanych inwestycji klub może mieć poważne problemy w rywalizacji z ligowymi konkurentami. Jego wypowiedzi wywołują burzliwą dyskusję wśród kibiców i komentatorów, dając do zrozumienia, że rozstanie jest bardzo realne.

Atmosfera w Gdyni znowu nabiera rumieńców. Po skromnej wygranej Arki Gdynia nad Motorem Lublin (1:0) nie milkną spekulacje wokół przyszłości Dawida Szwargi na ławce trenerskiej. Mimo że klub wywalczył awans do Ekstraklasy i zdołał zakończyć rok nad strefą spadkową, trener nie sprawiał wrażenia usatysfakcjonowanego.

Już podczas pomeczowej konferencji Szwarga unikał jednoznacznych deklaracji. Zapytany wprost o pozostanie na stanowisku, rzucił: "Zobaczymy. To nasza wspólna decyzja. Musimy rozumieć, że jeśli chcemy zrobić postęp, to nie ma innego sposobu niż inwestować." Wypowiedź tylko podsyciła plotki, bo szkoleniowiec już wcześniej dawał do zrozumienia, że nie jest pewny swojej przyszłości w klubie.

Nie ma co ukrywać – presja kibiców w rundzie jesiennej była wyraźna. Właśnie oni regularnie domagali się zmian, zwłaszcza po nieudanych wyjazdach, gdzie Arka ugrała zaledwie punkt. Tymczasem sam Szwarga na konferencji podkreślał raczej osiągnięcia: "Zrealizowaliśmy dwa główne cele: awans do Ekstraklasy i bycie nad 'kreską' na koniec roku. Najbardziej dumny jestem z pracy sztabu szkoleniowego. To jest naprawdę wysoki poziom." Szkoleniowiec nie ukrywał, że praca w tym środowisku stawia przed sztabem ogromne wyzwania.

Nieco później trener odniósł się również do atmosfery panującej w klubie i szerszych problemów finansowych. "To są rozmowy, które musimy prowadzić w zamkniętym gronie. Na pewno nie na konferencji prasowej po zwycięskim meczu. Trudne sprawy czy rozmowy zostawmy za zamkniętymi drzwiami." – stwierdził, nie wdając się w szczegóły na forum publicznym.

Kluczowe jednak okazały się słowa o polityce Arki:

Nie jestem idiotą. Każdy klub ma swoją tożsamość i możliwości, ale jeżeli nasz główny rywal w walce o utrzymanie otrzymuje 19 milionów złotych z urzędu miasta, to jeśli myślimy, że utrzymamy się w lidze pracą sztabu, to tak to nie wygląda. W piłce najważniejsi są piłkarze, to do nich należy boisko.
Dawid Szwarga

Trener nie owijał w bawełnę – jasno zasugerował, że bez realnych inwestycji i odważnych decyzji personalnych Arka będzie walczyć o byt na tle bogatszych przeciwników. "Każdy obszar trzeba usprawnić. Patrząc przez pryzmat tabeli, rywalizujemy o utrzymanie z Legią Warszawa. Jeżeli chcemy realnie rywalizować z tym zespołem, to wszystko jest tu do poprawy. [...] Jeżeli chcemy to jeszcze mocniej poprawić, to po prostu musimy zapłacić. Jakość kosztuje" – podsumował Szwarga.

W świetle takich wypowiedzi nie dziwi, że ostateczna decyzja co do dalszej współpracy pozostaje otwarta. Sam szkoleniowiec schodzi z linii bez jednoznacznego komunikatu, zostawiając kibiców i środowisko z mnóstwem pytań przed kolejną rundą sezonu.

Źródło: SportoweFakty.wp.pl

Wybrane dla Ciebie