FIFA rozpoczyna śledztwo po skandalu na meczu Hiszpania – Egipt. Możliwe surowe kary
Niespodziewane wydarzenia na trybunach RCDE Stadium podczas meczu Hiszpania – Egipt wywołały burzę w hiszpańskich mediach i rozpoczęły europejską debatę na temat rasizmu w piłce. FIFA oficjalnie otworzyła postępowanie względem Hiszpańskiego Związku Piłki Nożnej, badając zachowania kibiców, które, jak wszystko na to wskazuje, przekroczyły granicę sportowej rywalizacji.
FIFA oficjalnie wszczęła postępowanie dyscyplinarne dotyczące meczu Hiszpania – Egipt, który odbył się na RCDE Stadium w Barcelonie. Cała sprawa nie dotyczy jednak boiskowych wydarzeń, lecz zachowania kibiców, które wywołało poruszenie nawet wśród hiszpańskich polityków.
Chociaż samo spotkanie zakończyło się remisem 0:0, to komentarze po meczu zdominowały wątki związane z trybunami. W trakcie meczu część kibiców odśpiewała piosenkę z wyraźnie obraźliwym przekazem. Słowa przyśpiewki „Kto nie skacze, ten muzułmanin” natychmiast odbiły się szerokim echem w mediach społecznościowych i na stadionie.
Na ostrą reakcję nie trzeba było długo czekać. Lamine Yamal – który wyraźnie podkreśla swoją muzułmańską tożsamość – głośno skrytykował zachowanie części fanów. Dystans wobec incydentu wyrażali też inni piłkarze reprezentacji, tacy jak Pedri czy Joan Garcia. Nawet przedstawiciele hiszpańskiego rządu nie pozostawili wątpliwości co do ocen tego, co wydarzyło się na trybunach.
Teraz sprawą zdecydowała się zająć FIFA i – jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu – dokładnie przeanalizuje ona, czy zachowanie kibiców nosi znamiona islamofobii i ksenofobii. W dokumencie FIFA podkreślono: „FIFA wszczęła postępowanie przeciwko RFEF w sprawie incydentów, które miały miejsce podczas meczu towarzyskiego z reprezentacją Egiptu”.
Równolegle własne czynności prowadzi lokalna policja. Tymczasem Egipska Federacja Piłkarska stanowczo potępiła zachowanie publiczności – określiła je wprost jako „nieakceptowalny akt rasizmu”.
Zgodnie z pojawiającymi się sygnałami, Hiszpanów mogą czekać surowe konsekwencje – niewykluczone, że kolejne mecze rozegrają przy pustych trybunach. Tak czy inaczej, środowisko hiszpańskiej piłki nie pamięta równie głośnego incydentu w nowoczesnej historii swoich rozgrywek.