Phillip Cocu po latach wraca do PSV Eindhoven – tym razem w roli menedżera rozwoju
Phillip Cocu oficjalnie wraca do klubu, z którym święcił największe sukcesy zarówno jako piłkarz, jak i trener. Holenderska legenda od 1 grudnia zajmie się rozwojem utalentowanych graczy akademii PSV Eindhoven w wieku 17–21 lat, mających w przyszłości dołączyć do zespołu Petera Bosza. Po latach Cocu ponownie będzie istotnym ogniwem budowania przyszłości holenderskiego giganta.
Odpowiedzialność Cocu nie ograniczy się jedynie do zawodników na co dzień trenujących przy klubowych obiektach. Będzie bacznie przyglądał się też poczynaniom tych młodych talentów, którzy czasowo rozwijają się na wypożyczeniu. To ruch, który – zdaniem władz PSV – zapewni jeszcze sprawniejsze przejścia z poziomu juniora do seniorskiej piłki.
Jak podkreślił Earnie Stewart, dyrektor sportowy klubu: „Phillip to legenda klubu, która zna się na rzeczy i z własnego doświadczenia wie, co należy zrobić, aby odnieść sukces w PSV”. W każdym razie, trudno byłoby znaleźć osobę, która rozumie DNA zespołu bardziej niż Cocu – ten bowiem w Eindhoven przeżył lata świetności na boisku, a później – przy linii bocznej.
Jego liczby jako piłkarza PSV robią wrażenie: prawie 260 rozegranych meczów i aż 73 strzelone gole, do tego czterokrotne mistrzostwo Holandii jako zawodnik oraz półfinał Ligi Mistrzów w barwach klubu. Do tego dochodzi jeszcze trzykrotny triumf w Eredivisie, już po zakończeniu kariery, lecz tym razem jako szkoleniowiec PSV. Kawał bogatej historii jak na jedno nazwisko.
W piłkarskiej biografii Cocu istotne rozdziały to także zwycięstwo w La Lidze w koszulce FC Barcelona oraz ponad sto występów w reprezentacji „Oranje”. Tak wszechstronne doświadczenie dziś wraca do Eindhoven – nie jako gość, lecz gospodarz młodego pokolenia piłkarzy, którzy być może wkrótce zachwycą kibiców na całym kontynencie.
Aktualnie ekipa PSV Eindhoven jest liderem tabeli Eredivisie i zmierza po trzecie z rzędu mistrzostwo Holandii. Ma sześć punktów przewagi nad drugim Feyenoordem Rotterdam. Rywalizacja na krajowym podwórku nabiera rumieńców, tymczasem w Lidze Mistrzów PSV zebrało pięć punktów i już czeka na trudny wyjazdowy mecz przeciwko Liverpoolowi.