Hiszpańskie media bezlitosne dla Lewandowskiego
FC Barcelona dostała bolesną lekcję od Chelsea, przegrywając 0:3 w jednym z głośniej zapowiadanych starć piątej kolejki Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski znalazł się w wyjściowym składzie Barcelony, jednak po jego występie trudno było szukać pozytywów. Przez przeszło godzinę meczu polski napastnik był niemal niewidoczny, a Hiszpanie nie mieli dla niego litości.
Barca jak na dłoni pokazała, że ciągle nie potrafi utrzymać formy z poprzedniego sezonu. Podopieczni Hansiego Flicka drugi raz z rzędu zaliczyli wtopę i wciąż szukają dobrej passy. Co ciekawe, w kadrze katalońskiego klubu znalazło się dwóch Polaków – Robert Lewandowski od pierwszej minuty, a po drugiej stronie Wojciech Szczęsny, który ostatecznie całe spotkanie oglądał z ławki. Między słupkami wystąpił natomiast Joan Garcia, świeżo po powrocie po kontuzji.
Sytuacja Lewego wyglądała blado. Według danych z boiska, nie oddał nawet jednego strzału w kierunku bramki rywala, choć wszystkie powietrzne starcia (3 na 3) wygrał. To jednak zdecydowanie za mało jak na napastnika tej klasy. Już po meczu dziennik „Sport” podsumował go krótko: Nieobecny. Dobre pierwsze minuty, ale później całkowicie zniknął. Nie stworzył nic dla kolegów z drużyny.
Zapomniany. Jeden z nielicznych, którzy weszli w mecz z godnością. Mignął tylko na chwilę, ponieważ Barcelona ledwie przechodziła na połowę rywala. Jego obecność nie miała żadnego sensu
Lewandowski w tym sezonie zaliczył już 14 występów i zdobył 8 goli, jednak wszystkie te bramki padły w rozgrywkach La Liga. Zaskakująco, choć trwają już kolejne mecze fazy grupowej, Polak wciąż nie trafił do siatki w Lidze Mistrzów.