Zoran Arsenić trafi do Legii?!
Legia Warszawa nie czeka na rozstrzygnięcia ligowe i już działa na rynku transferowym. Nowym piłkarzem stołecznej drużyny ma szansę zostać Zoran Arsenić, który najprawdopodobniej odejdzie z Rakowa po wygaśnięciu kontraktu. Transfer środkowego obrońcy miałby się odbyć bez odstępnego, a Legia oferuje Chorwatowi wieloletnią umowę. Klub musi szykować się na poważne zmiany w defensywie, bo kilku dotychczasowych obrońców może pożegnać się z drużyną po sezonie.
Legia Warszawa prowadzi zaawansowane rozmowy dotyczące transferów, mimo że losy drużyny wciąż nie są przesądzone w kontekście rywalizacji ligowej. W piątkowy wieczór przed zawodnikami trudny test – spotkanie z Widzewem, który może okazać się kluczowe dla dalszych losów warszawian.
Według najnowszych doniesień, do zespołu Legii może dołączyć Zoran Arsenić. Chorwacki środkowy obrońca wygasa z kontraktu z Rakowem, więc stołeczny klub mógłby pozyskać doświadczonego defensora bez ponoszenia kosztów odstępnego. Negocjacje Rakowa z Arseniciem nie przyniosły rozstrzygnięcia – zawodnik oczekiwał dłuższej umowy, niż byli w stanie zaproponować aktualni pracodawcy. W Warszawie Arsenić może liczyć na kontrakt na dwa lata, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Sytuacja w linii obrony Legii wymaga konkretnych wzmocnień. Pod znakiem zapytania stoją dalsze losy Radovana Pankova – jego kontrakt wygasa wraz z końcem sezonu, a wszystko wskazuje na to, że Serb nie zwiąże się z klubem na dłużej. Niewiadomą pozostaje również przyszłość Artura Jędrzejczyka, który niedługo skończy 39 lat. Jak zdradził dyrektor sportowy Legii Michał Żewłakow w Canal+, trwają rozmowy z Rafałem Augustyniakiem w sprawie przedłużenia umowy.
W podcaście "Ofensywni" informowano, że Arsenić wzbudził także zainteresowanie Wisły Kraków. Prezes Białej Gwiazdy Jarosław Królewski ucina spekulacje i deklaruje, że Chorwat nie pojawi się pod Wawelem, jednak dyrektor sportowy Wisły, Vullnet Basha, miał prowadzić z piłkarzem kontakt.
Arsenić zmagał się w obecnym sezonie z poważną kontuzją – po brutalnym faulu Luisa Palmy w meczu z Lechem doznał złamania kości strzałkowej. Na murawę wrócił wiosną, lecz forma odbiegała od tej, którą prezentował w poprzednich rozgrywkach. Ostatnie spotkania Rakowa Chorwat spędził na ławce rezerwowych.