Zbigniew Boniek ostro o Goncalo Feio: „To totalna głupota, ma problem z samym sobą”
Goncalo Feio znów rozpalił środowisko piłkarskie w Polsce. Po tym, jak podczas meczu Radomiaka Radom wykrzykiwał do sędziów kontrowersyjne oskarżenia o korupcję, Komisja Ligi sięgnęła po bardzo surowe kary. Całą sprawę postanowił podsumować Zbigniew Boniek, który na łamach serwisu „Weszło” nie zostawił na Portugalczyku suchej nitki, twierdząc, że "ma jakiś problem z samym sobą". Jeszcze długo w polskiej piłce będzie głośno o tym incydencie.
Goncalo Feio znów daje o sobie znać w nie najlepszym świetle. Polski świat piłkarski po raz kolejny żyje tym, co wydarzyło się podczas meczu Radomiaka Radom z Koroną Kielce. Portugalczyk, znany z emocjonalnych reakcji przy linii bocznej, tym razem mocno przekroczył granicę.
Podczas spotkania nie wytrzymał ciśnienia i wykrzyczał do arbitra technicznego słowa sugerujące, że sędziowie zostali opłaceni: "zapłacili wam, zapłacili wam". Taka insynuacja nie mogła przejść bez echa. Komisja Ligi zareagowała błyskawicznie – Feio został zawieszony na pięć spotkań i musi zapłacić 20 tysięcy złotych kary. Tak dotkliwa kara to jasny sygnał, że polska Ekstraklasa nie akceptuje podobnych zachowań nawet w emocjach.
Sytuację podsumował dosadnie Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN na łamach serwisu „Weszło” nie przebierał w słowach, komentując zachowanie Feio:
Żadna kara nie jest adekwatna na tak absurdalne stwierdzenie. Feio ma jakiś problem sam z sobą, bo gdy czasami wydaje się, że już zmądrzał, to potem podczas meczu głupieje. Jeżeli ktoś podczas meczu mówi takie słowa, to musi w nie wierzyć. To jest totalna głupota. Myślę, że musi się poważnie nad sobą zastanowić, bo przy tych problemach z charakterem, to ciężko znaleźć jakikolwiek klub.
Słowa Bońka nie pozostawiają wątpliwości: w środowisku ligowym coraz trudniej znaleźć osoby, które byłyby w stanie bronić Portugalczyka. Co ciekawe, nawet dobra praca szkoleniowa przestaje przesłaniać takie wybryki.
Głośny skandal odbija się szerokim echem w piłkarskich kuluarach. Właśnie, temat Feio to nie tylko kwestia jednego meczu – to kolejny rozdział ciągnącej się historii kontrowersji wokół Portugalczyka. Tego typu zachowania mogą zaważyć na dalszych losach zarówno samego trenera, jak i jego obecnej drużyny w Ekstraklasie.