Zagłębie Lubin rozbija Lechię Gdańsk i przerywa jej serię – StolicaSportu.pl

Zagłębie ogrywa Lechię i jest wiceliderem ekstraklasy

Leszek Ojrzyński
Domyślna grafika
Eryk
23 lutego 2026 21:20
3 minuty czytania

To miał być kolejny wieczór, w którym Lechia Gdańsk potwierdzi swoją moc na własnym terenie, a tymczasem goście z Lubina brutalnie zweryfikowali zapędy gospodarzy. Zagłębie już w pierwszej połowie ustawiło mecz, po czym bezlitośnie wykorzystało bezbarwność zespołu Johna Carvera. Seria Lechii kończy się na siedmiu spotkaniach bez porażki, a w Gdańsku po ostatnim gwizdku zdecydowanie więcej pytań niż odpowiedzi.

Trener John Carver zarządził wśród piłkarzy Lechii Gdańsk pełną koncentrację na najbliższym meczu, wykluczając jakiekolwiek myślenie o trójmiejskich derbach. Sęk w tym, że gospodarze poniedziałkowego starcia z Zagłębiem Lubin najwyraźniej nie pomyśleli… także o samym spotkaniu, bo na boisku pojawiła się drużyna zupełnie zagubiona.

Błyskawicznie wbity gol przez Zagłębie sprawił, że to goście przejęli inicjatywę i narzucili własne warunki. Gdańszczanie popełniali szkolne błędy na każdej formacji. Takiej liczby nieudanych podań i strat nie oglądano przy Traugutta od dawna, choć defensywny chaos — jak opisano już wcześniej — dla lokalnych kibiców nowością nie był.

Druga połowa upłynęła pod znakiem nieudolnych prób gospodarzy, którzy mimo naporu nie potrafili rozmontować żelaznej defensywy lubinian. Kilka sytuacji ofensywnych można odnotować, ale żadna nie dałaby się nazwać stuprocentową. Lechia, uchodząca za najbardziej ofensywną ekipę ligi, nagle wyglądała bezbarwnie i bezradnie.

Jak wspomina Mateusz Grzybek, który już w 3. minucie otworzył wynik głową, gospodarze zostawili mu zaskakująco dużo miejsca. Chwilę wcześniej jednak, gdyby Jesus Diaz wykazał się mniejszą nerwowością, mogło być już 0:1. Później Lubin dołożył drugiego gola po precyzyjnym strzale Marcela Reguły zza pola karnego, a jeszcze przed przerwą ten sam zawodnik o mało nie sfinalizował kontrataku.

Kibice Lechii mogli mieć pretensje głównie do Tomasza Bobcka, bo choć pojawiło się kilka jego prób — żadna nie zagroziła realnie golkiperowi gości. Po drugiej stronie boiska Jasmin Burić utrzymał czyste konto, broniąc te okazjonalne i niezbyt dopracowane uderzenia gospodarzy.

Seria Lechii skończyła się na siedmiu meczach bez porażki. Tymczasem lubinianie znów pokazali, że mają patent na ekipę z Pomorza — przypomnijmy, jesienią wygrali z nią aż 6:2.

Lechia GdańskKGHM Zagłębie Lubin 0:2 (0:2)
0:1 Mateusz Grzybek 3
0:2 Marcel Reguła 27

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie