Uraz Kacpra Sezonienki. Klub uspokaja kibiców
Jeden z kluczowych piłkarzy Lechii Gdańsk, Kacper Sezonienko, wczesnym zejściem z boiska podczas sparingu z FK Mladost Lucani wywołał poruszenie wśród kibiców. Niepokój narastał, bo pechowy uraz tuż przed startem Ekstraklasy mógłby pogrążyć gdańszczan. Na szczęście klub wydał komunikat, uspokajając fanów – „Sezon” szybko wróci do gry.
Gdański zespół zmierzył się w czwartkowe popołudnie z FK Mladost Lucani podczas zgrupowania w Turcji. Już na samym początku meczu kibice Lechii przecierali oczy ze zdumienia – w 12. minucie z boiska zszedł Kacper Sezonienko, podstawowy skrzydłowy „Biało-Zielonych”. Zmiana wywołała lawinę spekulacji, zwłaszcza że sezon Ekstraklasy zbliża się wielkimi krokami.
Sezonienko notuje właśnie życiową formę. W trwających rozgrywkach uzbierał 19 występów, w których zdobył cztery bramki i dołożył trzy asysty. Od kiedy trenerem jest John Carver, młody skrzydłowy imponuje rozwojem, a jego rola na boisku rosła z każdym miesiącem.
Sytuacja ze sparingu nie bez powodu zasiała ziarno niepokoju. Fani, śledząc relację z nietransmitowanego spotkania, nie wiedzieli, co dokładnie się stało. Krótka informacja w mediach społecznościowych tylko podgrzała atmosferę:
Napięcie szybko rozładowała oficjalna relacja opublikowana przez Lechię. Okazało się, że powodem zejścia była rozcięta głowa po ostrym faulu rywala. Klub napisał: „Chwilę później brutalny faul na Sezonience zakończył się koniecznością jego zejścia z boiska z powodu rozciętej głowy – w jego miejsce pojawił się Bohdan Wjunnyk”. Ostatecznie uraz okazał się niegroźny i Sezonienko nie będzie musiał pauzować dłużej.
Dla trójmiejskich kibiców to spora ulga, bo strata wszechstronnego pomocnika tuż przed ligą oznaczałaby poważne problemy kadrowe. Już 31 stycznia Lechia stanie naprzeciwko Lecha Poznań i najprawdopodobniej Sezonienko będzie gotowy na to starcie.