Tylko jeden warunek przedłużenia kontraktu Dawidowicza w Rakowie Częstochowa
Raków Częstochowa pozyskał Pawła Dawidowicza z umową do końca sezonu – ale przedłużenie kontraktu nastąpi automatycznie tylko w jednym wyjątkowym przypadku. O szczegółach specjalnej klauzuli w kontrakcie reprezentanta Polski poinformował Tomasz Włodarczyk. Defensora czeka teraz walka na trzech frontach i okazja na decydujący debiut już w pierwszym meczu wiosny.
Paweł Dawidowicz wreszcie znalazł nowy klub i został zawodnikiem Rakowa Częstochowa. Jednak umowa, którą podpisał z zespołem z Częstochowy, kryje w sobie nietypowy zapis – specjalną klauzulę dotyczącą jej przedłużenia.
Po zakończeniu współpracy z Hellasem Verona reprezentant Polski długo szukał nowego miejsca do gry. Były nawet rozmowy w sprawie przenosin na Bliski Wschód, ale nic z nich ostatecznie nie wyszło. W końcu okazało się, że to właśnie Raków zaryzykował i zakontraktował 30-letniego defensora. Zespół prowadzony przez Łukasza Tomczyka przygotowuje się do rundy wiosennej i będzie walczył na kilku frontach – w PKO Ekstraklasie, Pucharze Polski oraz Lidze Konferencji UEFA. Takie wzmocnienie, zdaniem wielu, może okazać się kluczowe w walce o cele sportowe.
Dawidowicz podpisał kontrakt ważny do końca bieżącego sezonu, choć jest w nim opcja automatycznego przedłużenia aż do połowy 2027 roku. Jak donosi Tomasz Włodarczyk w „Programie Piłkarskim” Meczyki.pl, dodatkowy rok współpracy aktywuje się wyłącznie pod jednym, wymagającym warunkiem. – Jego kontrakt jest ważny do końca sezonu i jest opcja przedłużenia o rok, ale ona wchodzi w życie tylko wtedy, jeśli Raków będzie mistrzem Polski. Myślę, że u Dawidowicza jest chęć pokazania się i spróbowania jeszcze wyjechania za granicę – przekazał Włodarczyk.