Trudne dni w Lechu Poznań. Frederiksen uspokaja: nie boję się o swoją przyszłość
Po kolejnym słabym występie Lecha Poznań i porażce 1:3 z Arką Gdynia pod adresem Nielsa Frederiksena posypały się krytyczne głosy. Szkoleniowiec Kolejorza nie traci jednak zimnej krwi – nie boi się o swoją posadę.
Lech Poznań zmaga się z serią niepowodzeń, a ostatnia przegrana z Arką Gdynia (1:3) znów zabolała kibiców. O aktualnych mistrzach Polski trudno dziś powiedzieć, że dominują – drużyna wyraźnie złapała zadyszkę na każdym froncie. Marzenia o obronie tytułu się oddalają, a fani zaczynają coraz częściej krytycznie spoglądać w stronę szkoleniowca.
Niels Frederiksen znalazł się na celowniku kibiców, którzy po niedzielnym blamażu domagają się rozstania z duńskim trenerem. Zapytany o ewentualne zwolnienie, zachowuje jednak pokerową twarz, mówiąc, że nie traci spokoju – „Nie boję się o swoją przyszłość, ale głupio byłoby gdybym powiedział coś innego (...) Często tworzymy więcej sytuacji od przeciwnika i brakuje nam skuteczności. Uważam, że zasłużyliśmy na większą liczbę punktów. Oczywiście nie ma co ukrywać, że ten brak skuteczności to nasz nieprzyjaciel.”
Jak informują Meczyki.pl, Lech nie planuje na razie zwalniać Frederiksena. Według Dawida Dobrasza, kluczowe decyzje mają zapaść dopiero w okolicy zimowej przerwy. Poznaniacy liczą, że w najbliższych tygodniach uda się podreperować morale zespołu, a postawa piłkarzy na boisku w końcu zacznie przekładać się na punkty.