Rodado na ławce Wisły Kraków. Jop wyjaśnia swoją decyzję

Trener Wisły o powodach posadzenia Rodado na ławce

Angel Rodado
fot. WikSar (Wikimedia CC Zero)
Domyślna grafika
Igor
24 sierpnia 2026 10:00
2 minuty czytania

Angel Rodado, kapitan i najskuteczniejszy zawodnik Wisły Kraków w poprzednim sezonie, po raz kolejny nie znalazł się w wyjściowym składzie "Białej Gwiazdy". Trener Mariusz Jop nie krył, że powrót Hiszpana po operacji barku to proces rozłożony na tygodnie, a nie jednorazowa decyzja. Dlaczego napastnik, który potrafi strzelać każdemu rywalowi, wciąż ogląda mecze z boku?

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Angel Rodado przez większą część niedzielnego spotkania z Pogonią Szczecin przyglądał się grze z ławki rezerwowych. Wisła Kraków zremisowała 2:2, a kapitan zespołu pojawił się na boisku dopiero w końcowych minutach. To już kolejny mecz w tym sezonie, w którym Hiszpan nie rozpoczął gry w pierwszym składzie, mimo statusu lidera drużyny w poprzedniej kampanii Betclic 1 Ligi.

Powód takiego zarządzania minutami napastnika ma swoje źródło jeszcze w poprzednim sezonie. Rodado przeszedł wtedy operację lewego barku, co opóźniło jego przygotowania do obecnych rozgrywek. Zamiast pełnego cyklu treningowego z drużyną, Hiszpan przez dłuższy czas trenował indywidualnie, dostosowując obciążenia do procesu rehabilitacji.

Skala ostrożności trenera widoczna jest w liczbach. W pierwszych dwóch kolejkach Rodado w ogóle nie wybiegł na boisko od pierwszej minuty. Debiut w wyjściowym składzie zaliczył dopiero w trzeciej serii gier przeciwko Wiśle Płock i natychmiast to wykorzystał, strzelając gola. Tydzień później, w meczu z Górnikiem Zabrze, rozegrał już całe 90 minut, co sugerowało, że proces powrotu do pełnej dyspozycji nabiera tempa.

Decyzja o ponownym umieszczeniu napastnika na ławce w starciu z Pogonią pokazuje jednak, że trener Wisły nie chce przyspieszać tego procesu na siłę. Jop przyznał wprost, jak wygląda plan reintegracji kapitana z zespołem.

- Wiemy, Angel to jest fantastyczny piłkarz. Dla Wisły zrobił bardzo dużo. Jak jest w dyspozycji, jest w stanie z każdym rywalem strzelać bramki. Jego historia jest taka, że bardzo długo miał kontuzję. Był operowany i trochę inaczej trenował. Później wszedł w mocną pracę z zespołem i było widać, że trochę go to kosztowało. Myślę, że Angel szybko dojdzie do siebie i będzie stanowił też o sile zespołu
Mariusz Jop, trener Wisły Kraków
Źródło: gol24.pl

Wybrane dla Ciebie