Adrian Błąd o problemach ze zdrowiem: Stwierdzono u mnie zawał serca
– Moje serce nie wytrzymało tych emocji – wyznał Adrian Błąd z GKS Katowice, zdradzając z jak poważnymi problemami zdrowotnymi zmagał się po zakończeniu poprzedniego sezonu. Zawodnik, który pomógł drużynie awansować do europejskich pucharów, przyznał, że przeszedł zawał serca i czeka na zielone światło do powrotu na murawę. Klub przez długi czas nie zdradzał szczegółów jego absencji, informując jedynie o „problemach kardiologicznych”.
Adrian Błąd, jeden z bardziej rozpoznawalnych zawodników GKS Katowice, długo był poza grą, a klub przez długi czas ograniczał się do informacji o „problemach kardiologicznych”. Dopiero niedawno piłkarz zdradził, jak poważna była sytuacja. Wszystko zaczęło się po zakończeniu zeszłego sezonu, kiedy to Błąd pomógł GieKSie wywalczyć prawo do gry w eliminacjach Ligi Konferencji UEFA, samemu rozgrywając 22 mecze jako zmiennik.
Ostatni raz pojawił się na boisku 22 maja, a później zniknął ze składu nie tylko podczas sparingów, ale również na początku nowych rozgrywek. W wywiadzie dla Żyżyńskiego opowiedział ze szczerością: „Myślę, że dziś mogę powiedzieć to już troszkę żartobliwie, że koledzy w ostatnim meczu poprzedniego sezonu zrobili mi trochę psikusa, bo wywalczyliśmy europejskie puchary i moje serce nie wytrzymało tych emocji, tego wszystkiego. Po pewnym czasie stwierdzono u mnie zawał serca”.
Jak sam podkreślił, minione miesiące były dla niego wyjątkowo trudne: „Dosyć mocno to przeżywałem, ale dzisiaj patrzę na to z pełnym uśmiechem. Za mną dużo badań. Myślę, że niedługo dostanę zielone światło, aby móc wybiec na zielony trawnik”.
Wyznał także, jak ważna była bliskość kolegów z szatni i rodziny, którzy okazali mu pełne wsparcie w najcięższych chwilach: „Przez ostatni czas dużo się działo, ale mam wsparcie od rodziny i szatni. Byłem z chłopakami na co dzień, czy to w treningach, czy na meczach (…) Bardzo się z tego cieszę, ale mam nadzieję, że za chwilę dane mi będzie być razem z tym teamem”.