Szokujące zarobki Szymańskiego w Legii Warszawa. Kryzys nie powstrzymał władz klubu
„W głowie mi się nie mieści, jak można dać 30-latkowi, który nie ma żadnych atutów, taki kontrakt” – słowa Tomasza Włodarczyka dosadnie oddają nastroje wokół Legii Warszawa. Ekipa z Łazienkowskiej rozczarowuje kibiców, jednocześnie wypłacając Damianowi Szymańskiemu aż 800 tysięcy euro rocznie. Stawka budzi kontrowersje, tym bardziej że stołeczny klub ugrzązł w sportowym i finansowym kryzysie.
Legia Warszawa balansuje na krawędzi – wyniki są dalekie od oczekiwań, a jednocześnie klub nie szczędzi środków na nowych graczy. Na tapet trafiła właśnie pensja Damiana Szymańskiego, który według Tomasza Włodarczyka z Meczyki.pl zgarnia w stolicy aż 800 tysięcy euro rocznie. Wzbudziło to niemałe poruszenie wśród kibiców i ekspertów.
W niedzielę przy Łazienkowskiej zespół ponownie rozczarował. Legia przegrała z Piastem Gliwice 0:1, a o losach spotkania przesądził rewelacyjny strzał Michała Chrapka z rzutu wolnego. W efekcie zaakcentował się głęboki kryzys – wojskowi nie tylko odpali już z Pucharu Polski, ale i pogrzebali szanse na dalszą grę w Lidze Konferencji. Seria bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach wynosi już jedenaście meczów.
Jak podaje Meczyki.pl, Szymański jest dziś jednym z topowych „zarabiaczy” Ekstraklasy. Dziennikarz nie krył ironii: W głowie mi się nie mieści, jak można dać 30-latkowi, który nie ma żadnych atutów, taki kontrakt. Defensywnego pomocnika bierzesz za 800 tysięcy euro? Naprawdę?
Szymański trafił do Warszawy bez kwoty odstępnego – przyjechał z AEK-u Ateny jako doświadczony niczym żołnierz z frontu, mając 18 występów w reprezentacji Polski. Tej jesieni pojawił się na boisku szesnaście razy, raz wbijając gola w meczu z Radomiakiem Radom.
Wysoki kontrakt Szymańskiego to tylko wierzchołek finansowej góry lodowej. Klub, który ledwie łapie oddech w lidze, zmaga się obecnie nie tylko z presją trybun, ale i koniecznością podejmowania odważnych decyzji na poziomie kadrowym i budżetowym. Losy Legii, w tym najbliższe, są tym bardziej niepewne, że od początku wiosny nowym szkoleniowcem ma być Marek Papszun.