Raków Częstochowa blisko porozumienia z Lucasem Ryanem. Kulisy potencjalnego transferu
Nagłe ruchy kadrowe w Rakowie Częstochowa stawiają klub przed poważnym wyzwaniem. Zespół żegna nie tylko Zorana Arsenicia, ale i wkrótce możliwe, że także Pawła Dawidowicza, a przyszłość Ariela Mosóra i Stratosa Svarnasa również pozostaje niepewna. W poszukiwaniu nowych wzmocnień na środku obrony Raków jest już bardzo bliski sfinalizowania transferu Lucasa Ryana z Łokomotiwu Płowdiw.
W Częstochowie nastał prawdziwy czas zmian – Raków żegna właśnie Zorana Arsenicia, jest na progu rozstania także z Pawłem Dawidowiczem, a losy Ariela Mosóra i Stratosa Svarnasa nadal nie są jasne. Tak kadrowa rewolucja sprawia, że klub potrzebuje nowych twarzy na środku defensywy.
Jak podaje Maciej Decowski-Niemiec, faworytem do obsadzenia jednego z tych miejsc jest Lucas Ryan – brazylijski stoper obecnie grający dla Łokomotiwu Płowdiw. Rozmowy z zawodnikiem są już bardzo zaawansowane, a Raków miał przebić zarówno polskie, jak i zagraniczne kluby zainteresowane usługami tego piłkarza.
Kluczową rolę w całej operacji odegrał Artur Płatek, doradca zarządu Rakowa doskonale orientujący się w realiach bułgarskiej piłki. Jeszcze niedawno odpowiadał on bowiem za politykę sportową Botewu Płowdiw, lokalnego rywala obecnego klubu Ryana.
Warunki umowy nie są na razie znane. Wiadomo jedynie, że Raków nie będzie mógł liczyć na darmowy transfer. 23-letni Ryan jest bowiem zawodnikiem Łokomotiwu jeszcze przez następne cztery lata – kontrakt wiąże go z bułgarskim klubem do 30 czerwca 2028.
Lucas Ryan pojawił się w Europie z brazylijskiego Botafogo-SP, by od razu przekuć ten ruch na dobre liczby. W aktualnym sezonie dla Łokomotiwu Płowdiw uzbierał już 31 meczów, w których jako środkowy obrońca strzelił 3 bramki i dołożył asystę.
Transfer ten może okazać się jedną z najciekawszych roszad w kadrze „Medalików” tego lata. Klub wyraźnie zamierza inwestować w młodych zawodników grających już w europejskich ligach.