Raków Częstochowa bez Lopeza i Tudora w meczu z GKS-em Katowice
Nie takiego scenariusza oczekiwali kibice Rakowa przed końcówką piłkarskiego roku. Klub z Częstochowy musi radzić sobie bez dwóch kluczowych zawodników.
Spotkanie Rakowa Częstochowa z GKS-em Katowice wywołuje spore emocje, jednak tym razem napięcie buduje nie tylko oczekiwanie sportowe, ale i kłopoty kadrowe. Klub ogłosił, że w tym meczu nie zobaczymy na murawie Iviego Lopeza oraz Frana Tudora, dwóch zawodników, którzy zwykle nadają tempo grze zespołu.
Terminarz nie rozpieszcza "Medalików" – poza dwoma ligowymi starciami czeka ich jeszcze batalia w fazie ligowej Ligi Konferencji. Sztab szkoleniowy pod wodzą Marka Papszuna nie miał więc specjalnego komfortu przy układaniu planu przed końcówką roku i z pewnością liczył, że uniknie przymusowych absencji w kluczowych meczach. Tymczasem rzeczywistość okazała się mniej łaskawa.
Bezpośrednio przed spotkaniem klub przekazał informacje o stanie zdrowia swoich graczy. – Fran Tudor i Ivi Lopez znaleźli się dziś poza kadrą z powodu lekkich urazów. Fran odczuwa dyskomfort (to samo co ostatnio), natomiast Ivi narzeka na ból pleców. Obaj zawodnicy powinni być do dyspozycji sztabu szkoleniowego w czwartkowym meczu Ligi Konferencji – skomentował rzecznik prasowy Rakowa, Damian Markowski.
Brak obu zawodników może być szczególnie dotkliwy w obliczu walki o każdy ligowy punkt, a strata jakości w ofensywie może być odczuwalna już od pierwszych minut starcia z GKS-em Katowice. Raków do rozegrania ma jeszcze zaległy mecz ekstraklasowy przeciwko Zagłębiu Lubin.