Prokuratura analizuje incydent z Goncalo Feio po Radomiak – GKS Katowice – StolicaSportu.pl

Prokuratura zajmie się incydentem z Goncalo Feio. Powołano biegłego

Legia Warszawa - Stal Mielec 2:2 Goncalo Feio
fot. Kasia Dżuchil
Domyślna grafika
Misza
10 marca 2026 16:36
2 minuty czytania

Atmosfera wokół Radomiaka Radom zagęściła się po meczu z GKS-em Katowice. Tuż po ostatnim gwizdku doszło do głośnej sprzeczki między trenerem Goncalo Feio a radnym Dariuszem Wójcikiem. Ostatecznie skończyło się na uderzeniu szkoleniowca przez lokalnego polityka, co szybko zainteresowało prokuraturę. Radomska prokuratura już analizuje materiały zebrane przez policję, a kluczową rolę w ustaleniu stopnia winy odegra biegły, który oceni obrażenia Feio.

Tuż po zakończeniu spotkania Radomiaka Radom z GKS-em Katowice – meczu rozegranego w ramach 24. kolejki PKO Ekstraklasy – doszło do zdarzenia, które mocno poruszyło środowisko piłkarskie w Radomiu. Według ustaleń, trener Goncalo Feio miał wejść w ostrą dyskusję z radnym Dariuszem Wójcikiem, zarzucając mu niewłaściwe przygotowanie murawy. Gdy rozmowa przybrała nieprzyjemny obrót, Wójcik uderzył szkoleniowca Radomiaka w twarz.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa za pośrednictwem rzecznik prokuratury Anety Góźdź, do radomskiej prokuratury wpłynęły już materiały zgromadzone przez policję. W tej chwili prowadzone jest szczegółowe postępowanie, mające ustalić – jak podkreśla rzecznik – czy doszło wyłącznie do naruszenia nietykalności cielesnej, czy może trener odniósł poważniejsze obrażenia.

Obaj uczestnicy zostali już przesłuchani, jednak przedstawili odmienne wersje wydarzeń. Radny Wójcik przyznał się do uderzenia, lecz wyraźnie zaznaczył, że działał w samoobronie, rzekomo sprowokowany obraźliwymi słowami ze strony Feio. Wójcik nie zamierza na tym poprzestać – planuje zbierać zeznania innych osób, które miałyby być w przeszłości atakowane przez portugalskiego szkoleniowca. "Będę teraz kontaktował się z wszystkimi osobami, które w przeszłości były w jakikolwiek sposób atakowane przez trenera. I powołam je na świadków. Mam 57 lat i różne sytuacje przeżyłem w pracy, ale czegoś takiego nigdy" – skwitował w rozmowie z WP SportoweFakty.

Śledczy z Radomia zapowiadają przesłuchania świadków oraz weryfikację nagrań monitoringu stadionu. Najważniejszym punktem najbliższych dni ma być jednak powołanie biegłego, który dokładnie określi charakter i stopień obrażeń trenera Radomiaka. Dopiero po jego raporcie prokuratura zdecyduje, czy sprawa będzie miała ciąg dalszy w trybie publicznoskargowym, czy też Feio samodzielnie będzie musiał dochodzić swoich praw przed sądem.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie