Prezes Widzewa zdradza plany. Stadion ma pomieścić 30 tysięcy kibiców
Widzew Łódź w ostatnich sezonach niezmiennie zapełnia stadion po brzegi, co stało się wręcz wizytówką klubu. Kibice rywalizują o zakup karnetów, a zarząd rozważa poważną inwestycję – nową pojemność stadionu.
Widzew Łódź dawno przestał być lokalnym fenomenem – obecnie to jedyny klub w kraju, gdzie na każde spotkanie bilety wyprzedają się na pniu. Fani niemal biją się o karnety, a atmosfera podczas meczów w Sercu Łodzi nie ma sobie równych. Nic dziwnego, że kolejnym naturalnym krokiem jest rozbudowa stadionu.
Wielkie aspiracje, wielki stadion?
Odkąd klub przejął Robert Dobrzycki, mówi się, że łódzki zespół ma środki na transfery, jakimi w Ekstraklasie niewielu może się pochwalić. Tylko tej zimy Widzew wyłożył ponad 13 milionów euro na nowych zawodników, a według doniesień Piotra Koźmińskiego, blisko jest pozyskanie obrońcy Legii Warszawa za około 3 miliony euro.
Mimo że wyniki sportowe nie do końca dorównują inwestycjom, komplety na stadionie to już norma. Obecnie obiekt mieści około 18 tysięcy fanów. To stanowczo za mało – klub przymierza się do powiększenia trybun i celuje w 30 tysięcy miejsc. Prezes Michał Rydz w rozmowie z "Widzewtomy.net" potwierdził, że konkretne analizy i propozycje są już na stole.
Pracujemy nad tym projektem. Pierwsze pomysły, szkice i analizy wykonawcze już się pojawiły. W związku z planem zagospodarowania, zakładamy możliwość postawienia tam infrastruktury do 30 metrów wysokości. Przy tym założeniu pozwoli nam to rozbudować stadion i jest to realne, do poziomu około 30 tysięcy. Dla nas absolutnie priorytetowym jest to, żeby w przypadku planowania cały czas móc na Widzewie grać. Nie chcemy zmieniać stadionu tymczasowo
Jak ujawnia prezes, idea rozbudowy obiektu na przestrzeni lat narastała wraz ze wzrostem oczekiwań kibiców i aspiracji sportowych klubu. Zarząd dokłada wszelkich starań, by podczas realizacji inwestycji drużyna mogła nieprzerwanie rozgrywać spotkania przy al. Piłsudskiego.